- Po to tu jesteśmy - oznajmia Andrzej Matysiewicz. Dyrektor Zakładu Linii Kolejowych w Lublinie osobiście przyjechał do Leopoldowa, żeby zapoznać się z problemem
Pod koniec marca ma jego biurko trafiła petycja. Podpisało się pod nią 455 osób. Mieszkańcy zwracają uwagę na niebezpieczny przejazd kolejowy przecinający drogę powiatową Ryki-Grabów Szlachecki. Wszystko w sąsiedztwie szkoły. - Nie może być tak, że przy samej szkole mamy przejazd bez zapór. To niebezpieczeństwo dla dzieci - uważa Robert Bany, mieszkaniec Leopoldowa. Pracuje w straży i nieraz widział skutki zdarzeń w takich miejscach.
O tym czy bezpieczeństwo na przejeździe w Leopoldowie się poprawi przeczytacie w jutrzejszym wydaniu "Twojego Głosu"
Komentarze