Dramatyczny wyrok Piłata, okrzyki „ukrzyżuj” i stukot wbijanych gwoździ przemawiały do wyobraźni. Dziesiątki osób wzięło udział w Misterium Męki Pańskiej w Sierskowoli
Sołectwo od 24 lat w szczególny sposób przeżywa Niedzielę Palmową. Nie inaczej było i w tym roku. Za sprawą mieszkańców miejscowości, w tym całych rodzin oraz młodzieży zrzeszonych w różnych organizacjach, udało się zorganizować plenerowe widowisko.
Ewangeliczne sceny rozpoczęły się o godz. 14 przed kaplicą w Sierskowoli. Plac przed świątynią stał się miejscem pierwszej stacji Drogi Krzyżowej, czyli skazania Pana Jezusa na śmierć. Dalsza część Pasji wiodła bocznymi uliczkami wsi, aż pochód przeszedł na okoliczne pola. Tam, na prywatnej działce jednego z gospodarzy, na wzniesieniu, została odegrana kulminacyjna scena Misterium. - W tym samym miejscu co roku odbywa się ukrzyżowanie Jezusa. Robimy to przekonująco i zawsze dużym przeżyciem dla uczestników jest odgłos wbijanych gwoździ. Właściciel posesji, z którym od lat współpracujemy pomaga nam i przygotowuje krzyż taki, by nie stwarzał zagrożenia dla zdrowia aktora. Poza tym na tej samej działce, ten sam właściciel przygotowuje grób pański – wyjaśnia Kinga Miłosz, jedna z organizatorek Misterium.
W tym roku główne role w przeważającej mierze odegrała rodzina Karpińskich. W postać Jezusa wcielił się Wiktor Karpiński, Piłata zagrał Kacper Karpiński, Weroniką została Agata Karpińska, Maryją – Halina Ziarek, a trzema niewiastami: Marzena Basaj, Anna Kamińska i Kinga Miłosz. Oprócz nich w inscenizacji pojawiło się 11 osób, głównie harcerzy i reprezentantów scholi.
Tradycyjnie pomysłodawcą Misterium była Elżbieta Miłosz. A w roli komentatorów można było usłyszeć Kacpra Jakubika i Kamilę Karpińską. Podczas całego przemarszu pątnikom towarzyszył również ks. proboszcz senior parafii Żabianka Eugeniusz Pepa, który po Misterium odprawił w kaplicy Mszę Świętą. - Dziękujemy księdzu proboszczowi, że wspiera nasze działania – przyznaje Kinga Miłosz.
Organizatorzy zapewniają, że będą chcieli kontynuować Pasję w kolejnych latach. - Każdego roku staramy się ubogacać Misterium w nowe stroje. Naszym marzeniem jest chociażby zakupić odpowiednie hełmy z pióropuszami, jakie nosili żołnierze rzymscy – oznajmia Miłosz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze