Niedzielny spacer po lesie zakończył się niebezpiecznym odkryciem. Mieszkaniec Dęblina natrafił na skorodowane pociski z czasów II wojny światowej. Saperzy ujawnili w pobliżu łącznie aż 11 niewybuchów. Policja apeluje o ostrożność.
W minioną niedzielę, 26 października, na terenie Dęblina doszło do groźnego znaleziska. Mieszkaniec miasta, spacerując po lesie, natknął się na skorodowane metalowe przedmioty przypominające pociski. Dzięki jego natychmiastowej i odpowiedzialnej reakcji, potencjalne niebezpieczeństwo zostało zażegnane.
Na miejsce natychmiast skierowano policjantów z miejscowego komisariatu oraz funkcjonariusza rozpoznania minersko-pirotechnicznego. Przeprowadzone oględziny potwierdziły czarne przypuszczenia – były to pociski artyleryjskie pochodzące z okresu II Wojny Światowej.
Po zabezpieczeniu terenu do akcji wkroczył patrol saperski z Dęblina. Dokładne sprawdzenie okolicy przyniosło kolejny, zaskakujący rezultat: w pobliżu pierwszego znaleziska saperzy ujawnili następne niewybuchy. Łącznie zabezpieczono 11 pocisków, które zostaną zneutralizowane w bezpiecznych warunkach.
Dzięki właściwej reakcji mieszkańca, służby mogły szybko zareagować.
– Dzięki właściwej i odpowiedzialnej reakcji mieszkańca Dęblina, potencjalnie niebezpieczna sytuacja została szybko opanowana. Policja dziękuje za czujność i apeluje o rozwagę przy przebywaniu na terenach leśnych i nieużytkach, gdzie nadal mogą znajdować się pozostałości po działaniach wojennych – mowi aspirant Łukasz Filipek, rzecznik prasowy KPP w Rykach.
Niewybuchy i niewypały stanowią realne zagrożenie dla życia i zdrowia, a próba ich przenoszenia lub rozbrajania jest śmiertelnie niebezpieczna. Policja przypomina o podstawowych zasadach bezpieczeństwa:
NIE DOTYKAJ znalezionych przedmiotów przypominających amunicję.
NIE PRÓBUJ ich przenosić, rozbrajać ani zakopywać.
ODDAL SIĘ od miejsca znaleziska na bezpieczną odległość.
NIEZWŁOCZNIE POINFORMUJ POLICJĘ, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.
fot. KPP Ryki
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze