Najnowsza inwestycja w Rykach kosztowała blisko 1,8 mln zł. Dziś została oddana do użytku
- Jest zupełnie inaczej, ładnie. Bardzo dobrze, że w końcu doczekaliśmy się tego, że możemy zrobić zakupy w godnych warunkach bez chodzenia po błocie - mówi pani Lucyna z Ryk, która w czwartek przed południem odwiedziła ryckie targowisko przy ulicy Młynarskiej.
Na budowę targowiska gmina pozyskała 1 mln zł ze środków unijnych. Nowo wybudowany obiekt ma 9000 m2.. W sumie powstało 172 stanowiska, w tym 106 zadaszonych. Plac targowy został wybrukowany. Jest sieć wodociągowa, kanalizacyjna i energetyczna. Obiekt jest monitorowany, posiada nagłośnienie i z trzech stron został ogrodzony (od Zalesianki, Buksy i ul. Młynarskiej). Jest również łazienka z prawdziwego zdarzenia, w tym dla niepełnosprawnych.
Więcej w papierowym wydaniu Twojego Głosu
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To jest kropla w morzu potrzeb , dobrze że jest tylko czy akurat tu jest potrzebne i czy w pełni zadawala handlujących , odpowiedź jest jedna .Nie ! inni stoją na błocie bez dachu nad głową a kupujący wolą iść tam gdzie jest czyściej . I jak ma się czuć pan który sprzedaje garnitury czy buty pod własnym foliowym namiotem a przed jego stoiskiem jest błotna droga ???? Wiadomo że kupujący pójdą tam gdzie jest czyściej .mamy nadzieję że Burmistrz o innych nie zapomni ! Jeśli chce zapomnieć to tylko tych co nie prowadzą działaności legalnej. A co z tymi co handlują ptactwem domowym czy zwierzętami . Wiadomo że nie wolno ( ustawa) ale trzeba przymknąć" oko ". Czy pod dachem będą mogli nadal handlować towarem zakazanym .
Podobnie powinno wyglądać zadaszenie dworca PKS. Przecież gmina mogłaby pozyskać jakieś fundusze na ten cel. Ale może w gestii gminy jest utrzymywać obecny stan rzeczy, bo może przeznaczenie tego terenu jest inne.
Cześć i czołem. Długo mnie niebyllo, ponieważ ofbywalem podróż do okola swiata i niemialem czasu śledzenia różnych rozmaitych z naszego powiatu, z naszej małej ojczyzny, ale byłem na bieżąco informowany przez swoich ludzi osadzonych w różnych instytucjach. Najlepiej mi było w Eswatini i każdemu polecam ten kraj do weekendowego wypadu. Na przykład jak byłem w Hanoi na targowisku to wtedy mogłem poczuć, że jestem gdzieś, gdzie odbywa się prawdziwy wyzwolona handel. Był legal i nielegal, była gastronomia, ubrania, policja i złodzieje, było cicho, ale zaraz bardzo głośno. Byłem też na Wall Streat i nowojorskiej giełdzie i muszę przyznać, że tam jest, aż przytlaczajaca cisza w lokalach, a na zewnątrz wielki hałas.
Rysiek ty sobie jaj nie rób .byłeś widziałeś coś ukrywasz albo udajesz głupiego albo jesteś trolem z magistratu .Co z tym handlem drobiem i zwierzyną i czy mogą handlować pod dachem .Uważam że mogą bo nie pada i nie są zmoknięte zwierzaki . W przyszłym tygodniu ma przedstawiciel urzędu ukryty ma to sprawdzić i do sądu podać zarządce tego terenu . Burmistrz jest i tak cierpliwy ale DOSYĆ .
Sprawa drobiu tyczy się tylko producentów . Biedni ciułacze ze wsi Dąbia , Niwa , ....chcą zarobić na chleb więc proszę tego tematu nie poruszać. Nasz Burmistrz to załatwi bo to bardzo sprytny gość .
@Rysiek
Byłeś, ale chyba w San Escobar.)
Już przestań nawijać ten makaron na uszy, bo oczu szkoda czytać Twoje wynurzenia.
"z trzech stron został ogrodzony (od Zalesianki, Buksy i ul. Młynarskiej)"
To strasznie daleko sięga to ogrodzenia skoro aż od ul. Młynarskiej.
Chyba, że autor miał jednak na myśli Łukowską.
To jest kropla w morzu potrzeb , dobrze że jest tylko czy akurat tu jest potrzebne i czy w pełni zadawala handlujących , odpowiedź jest jedna .Nie ! inni stoją na błocie bez dachu nad głową a kupujący wolą iść tam gdzie jest czyściej . I jak ma się czuć pan który sprzedaje garnitury czy buty pod własnym foliowym namiotem a przed jego stoiskiem jest błotna droga ???? Wiadomo że kupujący pójdą tam gdzie jest czyściej .mamy nadzieję że Burmistrz o innych nie zapomni ! Jeśli chce zapomnieć to tylko tych co nie prowadzą działaności legalnej. A co z tymi co handlują ptactwem domowym czy zwierzętami . Wiadomo że nie wolno ( ustawa) ale trzeba przymknąć" oko ". Czy pod dachem będą mogli nadal handlować towarem zakazanym .
Podobnie powinno wyglądać zadaszenie dworca PKS. Przecież gmina mogłaby pozyskać jakieś fundusze na ten cel. Ale może w gestii gminy jest utrzymywać obecny stan rzeczy, bo może przeznaczenie tego terenu jest inne.
Cześć i czołem. Długo mnie niebyllo, ponieważ ofbywalem podróż do okola swiata i niemialem czasu śledzenia różnych rozmaitych z naszego powiatu, z naszej małej ojczyzny, ale byłem na bieżąco informowany przez swoich ludzi osadzonych w różnych instytucjach. Najlepiej mi było w Eswatini i każdemu polecam ten kraj do weekendowego wypadu. Na przykład jak byłem w Hanoi na targowisku to wtedy mogłem poczuć, że jestem gdzieś, gdzie odbywa się prawdziwy wyzwolona handel. Był legal i nielegal, była gastronomia, ubrania, policja i złodzieje, było cicho, ale zaraz bardzo głośno. Byłem też na Wall Streat i nowojorskiej giełdzie i muszę przyznać, że tam jest, aż przytlaczajaca cisza w lokalach, a na zewnątrz wielki hałas.