Reklama

Oszuści wyłudzili 127 tys. zł metodą "na policjanta"

Kolejny wysyp oszustw. Policja apeluje o rozwagę podczas rozmów z nieznajomymi osobami

Wczoraj do ryckiej komendy zgłosiła się młoda kobieta. Poinformowała, że oszuści ukradli jej 31 tys. zł.

Zadzwonił jej telefon. Mężczyzna poinformował, że jest pracownikiem banku. Twierdził, że ma zatwierdzony wniosek kredytowy na jej nazwisko. Kobieta mocno się zdziwiła, bo żadnego wniosku nie składała. Wtedy "pracownik banku" oznajmił, że to może być próba oszustwa i pewnie inna osoba, która wykorzystała jej dane osobowe złożyła taki wniosek. Aby uniknąć oszustwa, głos w telefonie doradził, by udała się do swojego banku i sama wzięła kredyt na 20 tys. zł, aby osoba, która rzekomo złożyła wniosek nie mogła ich wypłacić. "Pracownik" poinstruował jeszcze swoją rozmówczynię, aby w banku, z którego będzie wypłacała gotówkę, nie rozmawiała z innymi pracownikami banku, bo nie wiadomo, który z pracowników jest w zmowie z oszustką. Poszkodowana godnie z instrukcją pojechała do banku. Nie tylko zaciągnęła kredyt, ale jeszcze wypłaciła dodatkowe 11 tys. zł. Później 31 tys. zł zgodnie z instrukcją przelała na podane przez "pracownika banku" konto za pomocą kodów BLIK.

Reklama

To nie jedyny przypadek oszustwa. Wczoraj na policję zgłosiły się również dwie starsze kobiety, które padły ofiara oszustwa "na policjanta". Oszuści w rozmowie telefonicznej podawali się za policjantów i wmawiali kobietom, że pieniądze na ich kontach są zagrożone ponieważ pracownicy banków są nieuczciwi i okradają swoich klientów. Polecali aby wypłacić pieniądze i wpłacić lub przelać na specjalne bezpieczne konto. 70-latka z Lublina straciła w ten sposób 43,8 tys. zł. 

Inna 74-letnia mieszkanka Lublina odebrała telefon od mężczyzny, który poinformował, że jest policjantem CBŚ. Po informacji, że pieniądze na jej koncie są zagrożone, namówił ją do wypłaty i przekazaniu ich "Policji". Najpierw kobieta przekazała nieznajomemu mężczyźnie 12 tys. zł, a następnie pojechała do dwóch banków skąd wypłaciła w sumie 54 tys. zł. Zgodnie z instrukcjami udała się na pocztę, skąd dokonała trzech przekazów pieniężnych. Dopiero później zorientowała się, że mogła paść ofiarą oszustów.

Reklama

W tym przypadku w wyniku działań prawdziwych policjantów, 74-latka odzyskała 35 tys. zł.

Policja apeluje do wszystkich o rozwagę. Przypomina, że prawdziwy policjant nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy.

Tylko w ubiegłym roku oszuści działając metodami typu „na policjanta”, „na wnuczka”  okradli mieszkańców województwa lubelskiego na ponad 4,6 mln zł. Metody znane są od lat, jednak w dalszym ciągu oszuści potrafią manipulować ludźmi.  

 

(źródło:KWP Lublin)

 

 

 

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości