Goście, występy, poczęstunek i wesoła zabawa. W Domu Pomocy Społecznej w Leopoldowie świętowano Dzień Przyjaźni
W ogrodzie pojawiły się kolorowe parasole, ławeczki a w centralnym miejscu scena. Dzień Przyjaźni to ważne święto dla pensjonariuszy. Wtedy odwiedza ich najwięcej gości. Mogą zapomnieć o troskach i samotność. Jak to w gronie przyjaciół. - Tak duże grono świadczy tylko o jednym, że chcą z nami być, mimo codziennych obowiązków - mówi Urszula Banach, kierownik Ośrodka Wsparcia, która razem z Justyną Szabłowską, dyrektorem DPS w Leopoldowie witała wszystkich przybyłych.
Wśród gości był m.in. Adam Kałaska, poseł na Sejm. To jego pierwsza wizyta w tej roli, ale nie pierwsza w DPS. Wcześniej współorganizował m.in. akcje charytatywne na rzecz placówki. - Warto w tym dniu pamiętać o wzmacnianiu relacji z bliskimi osobami i podziękowaniu im za to, że po prostu są - mówi poseł.
Nie zabrakło proboszcza parafii, przedstawicieli władz samorządowych, ośrodków pomocy, sponsorów, pensjonariuszy z zaprzyjaźnionych placówek oraz artystów, którzy zaprezentowali swoje talenty na scenie.
Radości z dorocznego festynu "Dzień Przyjaźni" nie kryją podopieczni DPS. - My też wyjeżdżamy na takie spotkania do innych - mówi Adam Kwaśniewski. Pochodzi ze Stężycy. Od wielu lat mieszka w leopoldowskim DPS. - Dobrze mi tu. Jest spokój. Lubię sprzątać, grabić, pomagać w kuchni, a podczas takich imprez jest bardzo wesoło i fajnie - podkreśla.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze