Reklama

Pochodzący z Ryk Mateusz M. zginął podczas zamieszek w Chile

Został postrzelony w głowę przez swojego teścia

Polak od kilku miesięcy przebywał w Ameryce Południowej. W Chile uczył języka angielskiego. 19 października doszło do krwawych zamieszek. Śmierć Polaka, jak podaje CNN, to wynik tragicznego wypadku. Jago teść, właściciel sklepu w Santiago i były wojskowy wyciągnął broń, aby bronić się przed szabrownikami. Prawdopodobnie Polak chciał mu pomóc. Wystrzał miał nastąpić przypadkowo, a kula trafiła Mateusza. Został przewieziony do szpitala wojskowego, jednak nie udało się go uratować. Trwa dochodzenie wyjaśniające okoliczności tragicznego zdarzenia.

(fot. poglądowe, źródło: Pixabay)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości