Wypadek wydarzył się wieczorem 13 kwietnia 2020 roku
Do zdarzenia doszło ok. godz. 20:10 w Rykach na skrzyżowaniu ulic Warszawskiej, Słowackiego i Kościuszki. - Kierowca ciemnego Alfa Romeo potrącił na przejściu dla pieszych mężczyznę, a następnie odjechał z miejsca zdarzenia - informuje st. asp. Radosław Żmuda, oficer prasowy ryckiej policji. - Świadków prosimy o kontakt z funkcjonariuszem Komendy Powiatowej Policji w Rykach pod numerem telefonu 47 8128 261 lub całodobowo 47 8128 210 lub email: [email protected] - dodaje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jest wieczor i jak widac na ciemnawo, i zadnego ruchu na drodze. Takie pytanie: czy pieszy naprawde musial sie pchac pod nadjezdzajacy samochod???? W zyciu by mi nie przyszlo do glowy ze widzac nadjezdzajacy samochod na sile starac sie przechodzic na druga strone, tym bardziej widac ze nie ma ruchu i poczekanie kilku sekund az przejechaloby te 2 auta by mnie nie zbawilo. Co sie kryje w ludzkich glowach, co wydawalo mu sie ze jest supermenem i samochod sie od niego odbije????Za czasow komuny w szkole uczono ze czlowiek w konfrontacji z samochodem nawet wolno jadacym nie ma szans, ze zawsze rzadzi prawo masy i by nie pchac sie przed wiekszego oraz ze zaden samochod nie stanie w miejscu podczas hamowania. Czy w szkolach teraz tego nie ucza czy nastaly juz czasy pokolenia madrali umiejacych obsluzyc komputer i telefon a nie potrafiacych uzyc mozgu????
Swieta racja
Ten pieszy prawdopodobnie miał zielone światło.
Pierdolisz jak potłuczony. Jakbyś był stąd wieśniaku to byś wiedział że to skrzyżowanie z sygnalizacją.
Ile może być samochodów alfa Romeo że policja nie może znaleść.Przecież nie jedna kamera na pewno jest na drodze tego pojazdu.
Rychło w czas
Jak się chce to wiedzą kogo zapytać,jak nie to rozpytują wszystkich. Stara metoda wzięta z polityki.
Jest wieczor i jak widac na ciemnawo, i zadnego ruchu na drodze. Takie pytanie: czy pieszy naprawde musial sie pchac pod nadjezdzajacy samochod???? W zyciu by mi nie przyszlo do glowy ze widzac nadjezdzajacy samochod na sile starac sie przechodzic na druga strone, tym bardziej widac ze nie ma ruchu i poczekanie kilku sekund az przejechaloby te 2 auta by mnie nie zbawilo. Co sie kryje w ludzkich glowach, co wydawalo mu sie ze jest supermenem i samochod sie od niego odbije????Za czasow komuny w szkole uczono ze czlowiek w konfrontacji z samochodem nawet wolno jadacym nie ma szans, ze zawsze rzadzi prawo masy i by nie pchac sie przed wiekszego oraz ze zaden samochod nie stanie w miejscu podczas hamowania. Czy w szkolach teraz tego nie ucza czy nastaly juz czasy pokolenia madrali umiejacych obsluzyc komputer i telefon a nie potrafiacych uzyc mozgu????
Swieta racja
Ten pieszy prawdopodobnie miał zielone światło.