10 października obchodzony był Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego. Po raz czwarty w powiecie ryckim w Ośrodku Wsparcia w Leopoldowie
W poprzednich latach tematami konferencji były depresja i schizofrenia. Rok temu - Alzheimer, a teraz przyszedł czas na nerwice. - Co roku nasze obchody skupiają się wokół innego zagadnienia, ale ściśle związanego z zaburzaniami psychicznymi. - mówi Urszula Banach, kierownik Ośrodka Wsparcia. - Celem Światowego Dnia Zdrowia Psychicznego jest edukacja i promocja wiedzy na temat społecznych, medycznych, biologicznych i edukacyjnych aspektów zdrowia psychicznego - zaznacza.
- 10 października, to dzień, kiedy możemy swobodnie mówić o tych problemach - mówi Magdalena Piechota, dyrektor Poradni Pedagogiczno-Psychologicznej w Dęblinie, która na spotkaniu mówiła o zaburzeniach lękowych u dzieci i młodzieży. - To bardzo częste zaburzenia. Na 30 osób w grupie, dwie doświadcza takich zaburzeń. Trzeba reagować, bo zdrowie psychiczne, emocjonalne, społeczne, to bardzo cenny zasób dla każdego - podkreśla Piechota. Psycholodzy i psychiatrzy podkreślają, że lęk to nie do końca coś złego. Jest naturalnym stanem emocjonalnym. Ostrzega człowieka przed niebezpieczeństwem. Człowiek mobilizuje się, żeby poradzić sobie z trudną sytuacją. Problem pojawia się wtedy, gdy lęk jest nasilony i nieproporcjonalny do zaistniałej sytuacji. - Znałem kiedyś strażaka, który nie bał się wejść w ogień, żeby ratować ludzkie życie i mienie. Za bohaterską postawę przyznano mu odznaczenie. Wyjście podczas uroczystości do odebrania medalu było dla niego nie do przebrnięcia - mówił dr n. med. Gustaw Kozak podczas swojego wykładu o nerwicach. Psychiatra z Akademii Medycznej w Lublinie po raz kolejny gościł na powiatowych obchodach Dnia Zdrowia Psychicznego w Ośrodku Wsparcia w Leopoldowie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nerwicy to się można nabawić pracując w tego typu instytucjach samorządowych, gdzie tylko króluje lizusostwo, zawiść, pogarda, szczucie jednych na drugich, ogólny upadek jakichkolwiek obyczajów, wzorców moralnych.
to racja na pewno jest cięzko pracować jeżeli nie liczy sie fachowiec ,kompetencja, solidnosć urzednicza ,a liczy się partia i znajomość
Cieszcie się jak dziecko z batona. Mówiłem, że tam pani w okularach jest wszędzie?
Nerwicy też można się dorobić mając wściekających się pij@kôw , co noc pod oknem, nie da się normalnie żyć.
Nerwicy to się można nabawić pracując w tego typu instytucjach samorządowych, gdzie tylko króluje lizusostwo, zawiść, pogarda, szczucie jednych na drugich, ogólny upadek jakichkolwiek obyczajów, wzorców moralnych.
to racja na pewno jest cięzko pracować jeżeli nie liczy sie fachowiec ,kompetencja, solidnosć urzednicza ,a liczy się partia i znajomość
Cieszcie się jak dziecko z batona. Mówiłem, że tam pani w okularach jest wszędzie?