Wolontariusze Fundacji Po Ludzku Do Zwierząt - Przyjazna Łapa otrzymali zgłoszenie do jednej z posesji w powiecie ryckim. W weekend właściciel zabił psa. Na miejscu interweniowała policja
O akcji dowiedzieliśmy się z fejsbukowego profilu fundacji. Tak wolontariusze opisują wczorajszy dzień
"Dzisiaj był ciężki dzień (5 stycznia - przyp. red.) .. Jak o 9.00 wyruszyliśmy tak do domu wróciliśmy dopiero o 16.00... Zmęczeni, przemoknięci, zmarznięci...
Otrzymaliśmy zgłoszenie dotyczące jednej z posesji w powiecie ryckim. To nie jest nasz teren, głównie interweniujemy na terenie powiatu puławskiego, ale gdy usłyszeliśmy w słuchawce co się stało... Włosy nam się zjeżyły. Osoba zgłaszająca poinformowała nas o psie, którego właściciel miał zabić w weekend...
Udaliśmy się pod wskazany adres, początkowo nie zastaliśmy na posesji właściciela psa. Osoby będące na posesji były zdruzgotane sytuacją, opowiedziały nam wszystko i pokazały miejsce gdzie zakopano psa.
Dowiedzieliśmy się, że właściciel miał psa powiesić na belce znajdującej się w przydomowej komórce, następnie zakopać go za płotem. Właściciel nie trudził się mocno bo pies był płytko zakopany, a jedynie przysypany piachem. Spod ziemi wystawał sznur prowadzący do pętli zaciśniętej na szyi zwierzęcia...
Wezwaliśmy na miejsce patrol policji, który widząc zwierzę, wezwał również śledczych. Niedługo później na posesji pojawił się też właściciel. Nie przyznał się do winy, nie miał żadnego wytłumaczenia. Nie był przejęty sytuacją.
Decyzja była jedna: musimy zawieźć zwłoki psa na sekcje do kliniki w Lublinie aby zdarzenie dopuścić jako dowód w Sądzie.
Z pierwszych oględzin ciała przez śledczego potwierdziło się że pies zmarł w weekend. Nie minęły 72 godziny od śmierci.
Usłyszeliśmy, że to nie jest pierwszy raz gdy jakiemuś psu stała się krzywda z rąk mężczyzny, w lecie według informatorów mężczyzna zakopał żywcem szczeniaki.
Na posesji znajdowało się jeszcze jedno zwierzę należące do mężczyzny. Nieduża ok. 1,5 roczna sunia, zamknięta była w pełnym wody i błota kojcu.
Została przez nas zabrana, właściciel podpisał zrzeczenie psa na rzecz naszej Fundacji. Sunia jest już bezpieczna. Przebywa w lecznicy na Norwida w Puławach, gdzie przechodzi badania. Jest prześliczna i bardzo łagodna, ale też wystraszona...
Ciało drugiego psa było zakopane raptem obok jej kojca. Nie chcemy wiedzieć ile widziała i co przeżywała przez swoje krótkie życie...
Suczce zabranej z posesji poświęcimy osobny post. Będziemy musieli na CITO znaleźć dla niej kochający dom tymczasowy i stały. Nie mamy schroniska ani domu tymczasowego, a nie do przyjęcia było ją tam zostawić...
Więcej informacji napiszemy gdy tylko sami się czegoś dowiemy. Wyniki sekcji zwłok będą za około 4 tygodnie. Składamy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa znęcania się nad zwierzętami. Nie odpuścimy..."
Do sprawy wrócimy.
Źródło: Fundacja Po Ludzku Do Zwierząt - Przyjazna Łapa
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak jest taki odważny to niech się CWEL sam powiesi. Będzie jednego debila mniej na tym świecie
Kurwa jebana, śmieć pierdolony
Zakopać go skurwiela żywcem jak te szczeniaki
Jak jest taki odważny to niech się CWEL sam powiesi. Będzie jednego debila mniej na tym świecie
Kurwa jebana, śmieć pierdolony
Zakopać go skurwiela żywcem jak te szczeniaki