Reklama

Proboszcz z Ryk doceniony przez Papieża

Papież Leon XIV mianował prałatami dwóch kapłanów diecezji siedleckiej. Jednym z nich jest ks. kan. Stanisław Chodźko - proboszcz parafii Najświętszego Zbawiciela w Rykach. Tytuł ten jest wyrazem uznania zasług duchownego dla Kościoła

W październiku skończył 65 lat. 40 z nich przeżył w kapłaństwie. Pochodzi z Międzyrzeca Podlaskiego. Tam kończył szkoły, pisał maturę, a później poszedł do seminarium. To był 1979 rok. 

Od 1 sierpnia 2019 roku przewodzi ryckiej parafii, która należy do jednej z największych w diecezji siedleckiej. Decyzją biskupa ks. Stanisław Chodźko został też dziekanem dekanatu ryckiego. Na świat przyszedł 15 października 1960 roku w rozmodlonej rodzinie. Księdzem jest również młodszy brat Piotr, który przed laty był wikariuszem w Rykach, a jedna z sióstr została zakonnicą. 

Reklama

To był Jego żywioł

Po maturze Stanisław postanowił wstąpić do Wyższego Seminarium Duchownego w Siedlcach. Przyznaje, że dojrzewał pod opieką Jana Pawła II, co miało wpływ na powołanie. - Został wybrany na papieża na drugi dzień po moich osiemnastych urodzinach. Byłem w klasie maturalnej. Oczywiście miałem wcześniej chęci, żeby zostać kapłanem, ale myślę, że wybór papieża mnie jeszcze bardziej zdopingował. Byłem też zaangażowany w Ruchu Świtało Życie. To był mój żywioł. Wszystko to razem przyczyniło się do powołania - wspomina ks. Stanisław. 

Święcenia przyjął 8 czerwca 1985 roku z rąk bpa Jana Mazura. Po nich został wikariuszem w Łosicach. 3 lata później rozpoczął studia na KUL. - Były to czasy komuny, co prawda upadającej, ale propaganda była jeszcze silna. Chciałem pogłębić swoją wiedzę, bo lubiłem prowadzić polemiki na tematy światopoglądowe, wychowywać młodzież w duchu prawdy. Poszedłem na teologię fundamentalną, żeby zdobyć warsztat - opowiada ks. Stanisław.

Reklama

Typ działacza

Jeszcze jako student KUL miał propozycję, żeby tam zostać i robić karierę naukową. Nie zdecydował się, bo uważał, że to nie dla niego. - Nie jestem typem naukowca. Jestem typem działacza - tłumaczy. Chciał pracować z ludźmi.  W 1993 roku wrócił do diecezji, do duszpasterstwa akademickiego, na miejsce ks. Henryka Tomasika, który został biskupem. Przez kolejne 8 lat miał dużo różnych funkcji. Był m.in. diecezjalnym asystentem KSM, udzielał się w Radiu Podlasie i Echu Katolickim. Pisał artykuły, wykładał też teologię fundamentalną w Instytucie Teologicznym w Siedlcach. W 2001 roku bp Jan Wiktor Nowak zaproponował ks. Stanisławowi objęcie parafii. Trafił do Swor k. Białej Podlaskiej. Pracował tam przez 11 lat. W 2012 roku z kolei bp Kiernikowski skierował go do pracy w Zbuczynie. Podczas pracy w tamtejszej parafii został diecezjalnym duszpasterzem rolników. Piastował tę funkcję do marca tego roku, kiedy został asystentem kościelnym Akcji Katolickiej Diecezji Siedleckiej. To nie jedyne wyróżnienie w tym roku. Wiosną polscy biskupi dokonali wyborów do gremiów Episkopatu oraz do instytucji kościelnych podległych Konferencji Episkopatu Polski. Nowym członkiem Rady Apostolstwa Świeckich został właśnie ks. Stanisław Chodźko.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości