Reklama

Bitwy na śmieci ciąg dalszy

13/06/2012 19:45
W ubiegłym tygodniu opublikowaliśmy artykuł na temat segregowania, a dokładnie niesegregowania odpadów przez mieszkańców Dęblina. Tekst ten spotkał się z reakcją mieszkańców Dęblina, głównie z osiedla Staszica. Dęblinianie nie zgadzają się z przytoczoną tam opinią Dariusza Wojdata, prezesa Miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej w Dęblinie.

[tresc_platna zacheta="Więcej w wydaniu papierowym lub po uzyskaniu kodu dostępu"]- Zdziwiło nas, że nawet na takim zwartym osiedlu jak Staszica, gdzie wprowadziliśmy segregację, i wydawało się, że będzie dobrze, niestety dobrze nie było. W pojemnikach znajdowało się wszystko, tylko nie odpady do odzysku - tłumaczył na ostatniej sesji rady miasta prezes Wojdat. Mieszkańcy nie zgadzają się z tak jednoznaczną opinią. - Segregujemy śmieci odkąd zostały wprowadzone specjalne kontenery na odpady wtórne, tzw. piłki - mówi Przemek, mieszkaniec jednego z bloków na Staszica. - Tylko problem jest jeden. Ludzie to segregowali - papier oddzielnie, plastik oddzielnie - a był jeszcze obok mojego bloku pojemnik na szkło, tylko go zabrali nie wiem dlaczego, no a potem przyjeżdżali pracownicy MZGK i wszystko ładowali do jednego samochodu. Wyglądało to jakby potem i tak szło to na jedną kupę - DODAJE. Wszystkiemu winne kiszone ogórki? Radny z tego osiedla, Waldemar Chochowski również odpiera zarzuty i przytacza kilka ciekawych faktów. - Wcześniej nas chwalili, jako osiedle, za segregowanie śmieci. A teraz z tego co się zorientowałem, to po prostu ktoś czyścił piwnicę i wyrzucił do pojemnika na szkło różne weki i przetwory wraz z zawartością. Pracownicy zobaczyli te ogórki, powidła itp. Pracownicy donieśli prezesowi, a prezes, nawet z nami nie rozmawiając, trochę nas tam obrugał na sesji - mówi radny Chochowski. - Może były takie pojedyncze przypadki, ale ogólnie mieszkańcy segregują śmieci, ponieważ jest to w naszym interesie. Zgodnie z uchwałą, jeśli ktoś segreguje odpady, to stawka za odbiór odpadów może być obniżona o połowę. My płacimy jak na razie cały czas normalną stawkę, tak więc, jeśli odbiorą nam te pojemniki na odpady wtórne, to tylko oni poniosą straty, ponieważ będą musieli płacić więcej na wysypisku za każdy kontener dostarczony. Prezes MZGK Dariusz Wojdat omawiając całą sprawę na sesji powiedział, że nawet jeśli mieszkańcy segregują śmieci, robią to często w niewłaściwy sposób. Wszystko przez brak odpowiedniej informacji. - Staraliśmy się dotrzeć z informacją do wszystkich, a ulotki były roznoszone przez naszych pracowników. Rozwieszaliśmy także ogłoszenia na tablicach informacyjnych, jednak bardzo szybko zostały one zaklejone przez reklamy szkół jazdy - mówił prezes Wojdat. Jednak nawet na przykładzie wspominanego osiedla Staszica można powiedzieć, że z tymi ulotkami nie było tak kolorowo, jak by to chciał prezes MZGK. - My otrzymaliśmy jeden egzemplarz ulotki do spółdzielni - mówi radny Chochowski. - Już po tej ostatniej sesji ulotki dostał każdy mieszkaniec, jednak koszty kserowania i dostarczenia ulotek poniosła nasza spółdzielnia. [/tresc_platna]

 
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości