Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tyko tyle,że końca nie widać.Pewnie mają nad czym pracować.
Już niedługo od wszczęcia śledztwa minie cztery miesiące, a tu cisza. Co ta cisza może oznaczać?
Z obowiązku służbowego ,nie tylko z przyzwoitości , wynika konieczność obrony godności nauczyciela przez dyrektora szkoły. A tu co ? Zbagatelizował sprawę .Nie znał też prawa obowiązującego funkcjonariuszy państwowych , a takimi są nauczyciele. Dziwne rzeczy dzieją się na naszym podwórku...
Miałem nadzieję,że na najbliższej sesji po ukazaniu się powyższego artykułu ktoś z radnych poprosi burmistrza o słowo wyjaśnienia. Nie wspomnę tu o roli komisji rewizyjnej czy przewodniczącego rady. Zdaje się,że przemilczano sprawę.To nie tak...powinno być.Cóż, jak to burmistrz gdzieś powiedział "ale jest". Co do milczącego nauczyciela to cóż - boi się.Hierarchia wartości zmienia się, u nauczycieli też.
Czy dzisiejszy news o wyczynach burmistrza z alkomatem nie jest dowodem na przekroczenie przez niego uprawnień? Jak w tym przypadku zachowa się Rada? Czy burmistrz weźmie wynagrodzenie za coś czego nie powinien robić? Dziwię się nauczycielowi, że nie chciał wypowiadać się na ten temat, bo czyż to właśnie nie nauczyciel powinien pokazywać młodzieży jak dbać o swoją opinię? W takim przypadku sam fakt, że alkomat wykazał zero nie wystarcza.
Adres prowadzących śledztwo jest znany,więc możesz o tym "donieść" jak mówią niektórzy.
sadząc po pierwszej stronie ostatniego TG - tankowane jest sporo...
Pod lupę powinno też być wzięte zużycie paliwa w OSP Ryki ile rzeczywiście się tam tego zużywa na miesiąc a ile jest tankowane:)
Czy nie czas na referendum?
Skoro już tyle udało się zrobić... Trzeba jeszcze wysiłku wielu,aby sprawiedliwości stało się zadość. Ktoś przestał się wreszcie bać...Może i ja sobie coś przypomnę?
W końcu ktoś przejrzał na oczy... Komuś otworzą oczy. Zobaczymy jak daleko sięgają możliwości prowincjonalnych polityków.
Tyko tyle,że końca nie widać.Pewnie mają nad czym pracować.
Już niedługo od wszczęcia śledztwa minie cztery miesiące, a tu cisza. Co ta cisza może oznaczać?
Z obowiązku służbowego ,nie tylko z przyzwoitości , wynika konieczność obrony godności nauczyciela przez dyrektora szkoły. A tu co ? Zbagatelizował sprawę .Nie znał też prawa obowiązującego funkcjonariuszy państwowych , a takimi są nauczyciele. Dziwne rzeczy dzieją się na naszym podwórku...