Reklama

To cud, że nikt nie zginął

08/03/2013 18:51
Ryccy policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku, do którego doszło w piątek rano, 8 marca, w Stężycy na drodze wojewódzkiej nr 801 .

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że 46 – letnia mieszkanka województwa mazowieckiego kierująca samochodem marki Opel nie dostosowała prędkości do panujących warunków atmosferycznych - informuje mł. asp. Jacek Wójcik, rzecznik prasowy KPP w Rykach. Kobieta straciła panowanie nad pojazdem. Auto zjechało na przeciwległy pas jezdni i czołowo zderzyło się z nadjeżdżającym samochodem dostawczym marki Volkswagen, kierowanym przez  25-letniego mieszkańca powiatu lubelskiego.

- Po zderzeniu się pojazdów osobowy Opel Opel odbił się i z impetem uderzył w przydrożne drzewo - relacjonuje rzecznik ryckiej policji. Auto stanęło w płomieniach. Nie udało się go ugasić. Uległo całkowitemu spaleniu.

Kierujący pojazdami byli trzeźwi. W wyniku zdarzenia doznali ogólnych obrażeń i trafili do szpitala. Droga w miejscu wypadku była zablokowana prze blisko 2 godziny.

Policjanci apelują do kierowców o zachowanie ostrożności, szczególnie, gdy panują złe warunki drogowe.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości