Kontrakt dotyczy ośmiu maszyn z opcją zakupu czterech kolejnych. Wojsko kupiło właściwie zintegrowany systemu szkolenia. Poza odrzutowcami obejmuje on również wyposażenie dydaktyczne, symulatory lotu i sprzęt obsługi naziemnej. Polsko - włoska umowa oznacza, że wysłużone Iskry, na których do tej pory ćwiczyli nasi piloci odlatują do lamusa. - Ziszcza się marzenie lotników, którzy przez ponad 20 lat wytrwale zabiegali o to, by samolot Iskra mógł przejść do historii - mówi generał Lech Majewski. Dowódca generalny Rodzajów Sił Zbrojnych jest przekonany, że w dęblińskiej bazie powstanie Międzynarodowy Ośrodek Szkolenia Lotniczego, a M-346 zmieni oblicze polskiego lotnictwa szkolnego. - Mamy już w Dęblinie znakomicie przygotowanych instruktorów i techników, intensywnie modernizujemy lotnisko, budujemy tu centrum symulatorowe - mówi generał.
Zakup włoskich Masterów to krok w kierunku oszczędności. Szkolenie pilotów będzie tańsze, bo ci po 2017 roku nie będą musieli wyjeżdżać do USA, by szkolić się na myśliwcach F-16. Ponadto eksploatacja M-346 będzie tańsza niż "Jastrzębia". Dwie pierwsze włoskie maszyny trafią do Dęblina do listopada 2016 roku. Pozostałe w 2017 roku.
Twój Głos - gazeta powiatu ryckiego nr 10 (5.03.2014)
Komentarze