Stary krzyż witał wszystkich, którzy wysiadali z pociągu na stacji w Rokitni Starej. Jak mówią mieszkańcy, miał ponad sto lat. - Urodziłem się przed wojną i pamiętam, jak już stał - mówi 78- letni Bolesław Bąk. Jak się okazało, na fragmencie drzewca widniał rok powstania - 1904. Krzyż przez lata był wkopany w ziemię. Niestety czas zrobił swoje. Co jakiś czas miejscowi wzmacniali konstrukcję skręcając ją śrubami. Przyszedł moment, że krzyż zaczął się przewracać. Na pomysł postawienia nowego krucyfiksu wpadła Anna Dziekońska, która pochodzi z Rokitni Starej. - Nie mogłam patrzeć, jak niszczeje i lada moment się przewróci - mówi pani Anna. - Przecież to symbol naszej wiary i należy mu się szacunek - dodaje. Postanowiła zmobilizować rodzinę, aby wspólnie ufundowali nowy krzyż. Kiedy to się udało, zaczęła poszukiwania stolarza, który podjąłby się zadania. Długo nie trzeba było szukać. We wsi mieszka i ma swój zakład Mariusz Rybicki, znany na okolicę fachowiec. - W ciągu czterech dni udało nam się zrobić nowy krzyż - mówi Rybicki, któremu pomagali synowie Łukasz i Kamil. Stary krzyż był dębowy. Nowy stolarz wykonał z modrzewia. Został na nim wygrawerowany napis: "Jezu Ufam Tobie". Aby przetrwał próbę czasu nie wkopano go w ziemię, jak poprzednika. Zrobiono wylewkę betonową, wypuszczono śruby i następnie przymocowano. - To uchroni drewno od gnicia - mówi stolarz.
Stary krzyż został "pochowany" obok miejsca, gdzie stał przez ponad 100 lat. - Ksiądz Michał Stańczuk powiedział nam, że stary krzyż należy zakopać lub spalić - przyznaje Mariusz Rybicki.
Fundatorzy krzyża
Krystyna i Tadeusz Mikuskowie, Anna Dziekońska, Marek Mikusek, Ireneusz i Elżbieta Piotrowscy
Komentarze