60-letni mieszkaniec Rososzy ucierpiał podczas prac rozbiórkowych na swojej posesji. Rannego zabrało Lotnicze Pogotowie Ratunkowe
- Usłyszałem głośny krzyk sąsiadki. Wiedziałem, że stało się coś złego. Od razu pobiegłem do nich na ratunek - opowiada mieszkaniec Rososzy. W samo południe rozległ się głośny dźwięk strażackiej syreny. Na miejsce oprócz strażaków przyjechała policja oraz karetka pogotowia. Okazało się, że właściciel posesji ucierpiał podczas prac rozbiórkowych komina w pomieszczeniu gospodarczym. W pewnym momencie cegły runęły na 60-latka. Upadł. Szybko został oswobodzony spod gruzu. Był przytomny. Lekarze z karetki zdecydowali o wezwaniu Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Kilkanaście minut później helikopter wylądował obok posesji poszkodowanego. Zapadła decyzja, aby mężczyznę drogą powietrzną przetransportować do szpitala.
Okoliczności zdarzenia wyjaśnia rycka policja.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze