We wtorkowy poranek, 5 sierpnia, grupa pątników z dekanatu ryckiego rozpoczęła swoją wędrówkę w ramach 45. Pieszej Pielgrzymki Podlaskiej na Jasną Górę. Z modlitwą i śpiewem na ustach, pielgrzymi pokonali 34-kilometrowy odcinek, docierając na nocleg do historycznego Czarnolasu.
Dla wielu z nich był to długo wyczekiwany dzień. Pierwszy etap, choć pełen entuzjazmu, był również sprawdzianem determinacji i sił. Pielgrzymi z grupy nr 6, obejmującej dekanat rycki, mieli do przejścia jedną z dłuższych tras tego dnia, bo aż 34 kilometry. Grupa wyruszyła wcześnie rano ze stolicy powiatu, by w Dęblinie wziąć udział we mszy św. odprawionej przez biskupa siedleckiego. Z Miasta Orląt Piesza Podlaska Pielgrzymka przekroczyła most na Wiśle opuszczając powiat rycki i kierując do oddalonego o 23 km Czarnolasu.
Trasa wiodła przez malownicze tereny, a przystanki na odpoczynek i regenerację sił miały miejsce m.in. w Gniewoszowie oraz Oleksowie. Był to czas na posiłek, chwilę wytchnienia, ale także na wspólną integrację i modlitwę.
Pierwszy dzień pielgrzymki był poświęcony modlitwie w intencji całej Służby Technicznej – osób, które dbają o logistykę, transport i bezpieczeństwo pątników. Dzisiejszy dzień był także początkiem Nowenny do Matki Bożej Częstochowskiej, która będzie towarzyszyć wiernym aż do wejścia na Jasną Górę.
Zwieńczeniem dnia był wieczorny Apel Jasnogórski, który odbył się w Czarnolesie, miejscowości nierozerwalnie związanej z Janem Kochanowskim. Zgodnie z planem, wieczorne spotkanie modlitewne zostało wzbogacone o twórczość renesansowego poety.
Mimo zmęczenia, w grupie panuje radosna i pełna wiary atmosfera.
- Wybrałem się na pielgrzymkę drugi raz. Jest nas więcej w grupie niż się spodziewałem. Cieszę się, że jest dużo młodych. Pogoda dziś dopisała, mam nadzieję, że słońce będzie nam towarzyszyć przez kolejne dni. Przeraża mnie godzina pobudki - jutro wstajemy o 5:00. Mszę mamy o 6:30 w kościele w Czarnolesie. Pierwszy dzień jest łatwy, lekki, nie jesteśmy jeszcze zmęczeni. Myślę, że kryzys będzie po trzecim dniu, a potem już z górki. Zachęcam wszystkich do dołączenia do nas i podjęcia się pielgrzymiego trudu, zapisać się można każdego dnia - mówi Filip Dawidek z Leopoldowa.
- Atmosfera jest naprawdę bardzo dobra, pielgrzymi są niezwykle radośni, cieszą się słońcem. Na całej trasie, a zwłaszcza w Oleksowie i Gniewoszowie, spotkali się z ogromną gościnnością. To, co szczególnie cieszy, to fakt, że grupa z Ryk jest w tym roku bardzo duża. Wspaniałe jest to, że idzie wiele młodych małżeństw, pielgrzymują całe rodziny z dziećmi, nawet tymi w wózkach - ocenia ks. Andrzej Polak, proboszcz parafii w Leopoldowie. - Pielgrzymka to niezwykłe doświadczenie bycia razem.
Jutro pątnicy wyruszą w kolejny etap swojej drogi do Częstochowy, niosąc w sercach intencje własne oraz te powierzone przez bliskich.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze