We wtorek około godziny 20 młody mężczyzna robił "zakupy" w Intermarche. Alkohole "z górnej półki" zamiast do koszyka, trafiały do torby na jego ramieniu
Pracownik ochrony sklepu, który obserwował monitoring, zwrócił uwagę na mężczyznę, który przy stoisku z alkoholami chował co chwilę kolejne butelki do czarnej torby.
- Wybierał jedne z najdroższych trunków. Najcenniejsze kosztują nawet ok. 200 zł za butelkę - zauważa jednak z kasjerek.
Po chwili okazało się, że nietypowy klient nie zamierza zapłacić za towar. Po wybraniu "rarytasów" postanowił jak najszybciej opuścić sklep. Na jego drodze stanął jednak czujny pracownik ochrony. Przy próbie ucieczki udało mu się złapać torbę z alkoholami. Złodziej widząc, że nie odzyska pakunku, wyrwał się z rąk ochroniarza i uciekł.
Jeden z klientów sklepu widział sprawcę, jak przez chwilę krążył zniecierpliwiony obok pływalni przy ulicy Janiszewskiej. Po chwili wsiadł do nadjeżdżającego auta i odjechał w kierunku Warszawy.
O zdarzeniu została powiadomiona policja.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze