Reklama

Ryki. Ostatnia droga księdza prałata Stanisława Burzca

Tłumy wiernych pożegnały swojego duszpasterza. Na cmentarzu parafialnym w Rykach spoczął ks. prałat Stanisław Burzec

Miał 85 lat. 61 z nich przeżył w kapłaństwie. Do ryckiej parafii przybył w 1990 roku. Po 15 latach posługi jako proboszcz i dziekan dekanatu ryckiego, w 2005 roku przeszedł na emeryturę. Pozostał na plebani wśród swoich parafian.

Urodził się 22 stycznia 1934 roku w Dawidach k. Parczewa. Święcenia przyjął z rąk bp Ignacego Świrskiego 29 czerwca 1958 r. Do parafii Najświętszego Zbawiciela trafił 32 lata później. Było to jego czwarte probostwo. Wcześniej pasterzował w Wytycznie, Sosnowicy i Włodawie.

Reklama

- Nigdy nie robił trudności. Nie budował wielkiej pompy. Był taki zwykły, prosty, ale zawsze kulturalny. To co nas w nim ujmowało to taki zdrowy dystans wobec siebie – wspomina pochodzący z Ryk ks. Krzysztof Piórkowski.

Przez 15 lat posługi w Rykach udało się zrealizować wiele planów. To m.in. budowa kaplicy i liczne prace w kościele. Za wieloletnie zasługi Rada Miejska z okazji 60-lecia kapłaństwa przyznała mu honorowe obywatelstwo Ryk, a urząd marszałkowski odznaczenie "Zasłużony dla Województwa Lubelskiego".

Reklama

- Wpisał się w historię tego miasta. Nic dziwnego, że dzisiejszy dzień ogłoszony przez miasto jako dzień żałoby – mówił ks. bp Kazimierz Gurda na początku uroczystości pogrzebowych w kościele parafialnym. Wzięło w nich udział około 150 kapłanów, poczty sztandarowe szkół, organizacji i straży pożarnych. Nie zabrakło również przedstawicieli władz parlamentarnych i samorządowych. - Szybko zyskał sobie uznanie i szacunek. Jego wewnętrzne ciepło, życzliwość, uśmiech i zwyczajna dobroć zjednały mu wielu przyjaciół. Przy tym wszystkim zawsze był człowiekiem, który łączył, a nie dzielił. Był otwarty na sprawy ludzi. Interesował się ich życiem i troskami, był zawsze chętny do pomocy. Był wspaniałym człowiekiem i duszpasterzem i takim zawsze pozostanie w naszej pamięci - wspomina Jarosław Żaczek, burmistrz Ryk.

Po nabożeństwie kondukt żałobny przeszedł ulicami Ryk na cmentarz przy ul. Królewskiej. Tu przy wejściu do kaplicy wybudowano grób, w którym spoczął ks. prałat Stanisław Burzec. Obok zmarłego w czerwcu ks. kan. Krzysztofa Czyrki. Swojego duszpasterza pożegnały tysiące wiernych.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-10-19 18:23:31

    "Wpisał się w historię tego miasta" - kazdy obywatel tego miasta wpisuje sie w historie Ryk. Nie bardzo rozumie zaloby. W czym taki listonosz, pracownik MPK, kierowca autobusa, pielegniarka sa gorsi od ksiedza....Kazda z tych osob sluzy mieszkancom miasta. Nie bardzo rozumie, dlaczego z takimi honorami robi sie pogrzeby ksiedzom?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości