Nie zastosował się do dwutygodniowej kwarantanny, posiedzi dwa miesiące w areszcie.
Mowa o 58-letnim mieszkańcu gminy Kłoczew, którego wczoraj zatrzymała policja. Nie zastosował się do zasad domowej kwarantanny. Widziany był w urzędzie gminy oraz sklepie. Skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie stwarza niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia mieszkańców. Ryccy policjanci ustalili miejsce pobytu mężczyzny i go zatrzymali.
Dziś Paweł Jarzyna z ryckiej prokuratury poinformował, że wobec mężczyzny został zastosowany tymczasowy areszt, w myśl art. 165 § 1. "Kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach: powodując zagrożenie epidemiologiczne lub szerzenie się choroby zakaźnej albo zarazy zwierzęcej lub roślinnej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8."
Policja apeluje o rozsądne i odpowiedzialne zachowanie oraz przestrzeganie wprowadzonych dla bezpieczeństwa nas wszystkich ograniczeń i zakazów. Przypominamy, że w myśl nowych przepisów, w przypadku stwierdzenia naruszenia obowiązku hospitalizacji, kwarantanny lub izolacji w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem lub zwalczaniem COVID-19, nałożonego przez właściwy organ lub wynikającego z przepisów prawa, państwowy powiatowy inspektor sanitarny nakłada na osobę naruszającą taki obowiązek, w drodze decyzji, administracyjną karę pieniężną w kwocie do 30 000 zł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A miała być kara 30 tyś. Po co areszt. Powinien zapłacić 30 tys.
Super..., teraz nakarmmy idiotę i opłaćmy mu leżycho, dostęp do TV i Internetu.
Tylko chwalić takie rozwiązania.
Tam kwarantalna będzie pewna nigdzie nie wylezie.
A miała być kara 30 tyś. Po co areszt. Powinien zapłacić 30 tys.
Super..., teraz nakarmmy idiotę i opłaćmy mu leżycho, dostęp do TV i Internetu.
Tylko chwalić takie rozwiązania.
Tam kwarantalna będzie pewna nigdzie nie wylezie.