W sobotę Kościół uczcił Matkę Bożą Loretańską. Od 1920 roku, za sprawą Benedykta XV, Matka Boża Loretańska stała się patronką lotników i podróżujących samolotami
W sposób szczególny na naszym terenie Matka Boża Loretańska czczona jest w parafii wojskowej w Dęblinie. W tym roku uroczystości odpustowe były wyjątkowe, bo połączone z odsłonięciem i poświęceniem tablicy pamięci ks. mjr. Mieczysława Janasa. Ten duchowny diecezji przemyskiej został kapelanem Wojska Polskiego 26 marca 1938 roku. W tym samym roku przybył do Dęblina. Miał 34 lata., w tym 10 w kapłaństwie. Był m.in. sekretarzem biskupa przemyskiego. - Osiągnął wiele w kapłańskim życiu, ale chciał czegoś więcej. Pragnął służyć żołnierzom i ich rodzinom. Chciał głosić im Jezusa i uczyć miłości do Matki Najświętszej - mówi ks. płk, dr Zbigniew Kępa – dziekan Straży Granicznej, który przewodniczył dęblińskim uroczystościom.
Wzięli w nich udział m.in. gen. bryg. pilot Grzegorz Ślusarz, dowódca Garnizonu Dęblin, członkowie Stowarzyszenia kapelanów Katyńskich, rodzina ks. Mieczysława Janasa oraz parafianie na czele z ks. dr Wacławem Sochą z Zaręcina na Podkarpaciu z parafii, z której pochodził ks. Janas.
Wybuch II wojny światowej zastał ks. Mieczysława Janasa w Dęblinie. 2 września 1939 roku niemieckie bomby spadły na Miasto Orląt. Ksiądz Janas z personelem Centrum Wyszkolenia Lotnictwa wycofał się na wschód Polski. Tam po 17 września 1939 r. dostał się do sowieckiej niewoli. Najpierw w Oraniu, później Kozielsku. - Przed samymi świętami tego samego roku, 23 grudnia razem z 41 więźniami został przetransportowany do obozu NKWD w Ostaszkowie. Został zamordowany wraz z innymi więźniami w Kalininie. Jego ciało, podobnie jak ciała innych polskich jeńców wrzucono do grobu śmierci - wspomina ks. Zbigniew Kępa. Doczesne szczątki ks. Janasa, wśród wielu pomordowanych Polaków znajdują się na cmentarzu w Miednoje. "Zginął śmiercią męczeńską za Kościół i Ojczyznę" - wyryto na pamiątkowej tablicy umieszczonej w kościele na dęblińskim lotnisku.
Więcej w papierowym wydaniu "Twojego Głosu"
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze