Pani Janina zmagała się z ciężką chorobą. Zmarła w wieku 68 lat, spoczęła na cmentarzu komunalnym w Dęblinie. Pani Janina odeszła w poniedziałek (8 maja). - Od lat była związana z placówką. Mieszkała w budynku szkoły. Nawet na emeryturze przychodziła tu codziennie na herbatę. Martwiła się o losy uczniów i szkoły - dodaje. - Nie miała swoich dzieci, więc każdą wolną chwilę spędzała z nami. To był jej drugi dom - wyznaje Ojrzyński. Dyrektor mówi o Janinie Nowak, jako kobiecie dystyngowanej i z klasą. - Potrafiła zachować się w każdej sytuacji. Czasem żartowała, ale zawsze były to żarty na miejscu i na poziomie - wyjaśnia. Pracownicy "Dwójki" zapamiętali panią Janinę, jako życzliwą, dobrą i oddaną. - Była pracowita, jak mrówka i solidna - opowiada Krystyna Godlewska, nauczycielka. - Na zawsze pozostanie w naszej pamięci. Widywałem ją codziennie. A teraz w moim gabinecie odczuwam pustkę - dodaje Sławomir Ojrzyński. Więcej można przeczytać w wydaniu papierowym "Twojego Głosu".
Komentarze