Reklama

Zniecierpliwieni kierowcy mają dość takiego przejazdu

- Od dzisiaj powinno już być lepiej - zapowiada Paweł Fijołek z firmy PORR, która buduje obwodnicę Ryk

W drugiej części dnia drogowcy planują przenieść ruch samochodów poruszających się z Ryk ul. Młynarską w kierunku Rososzy na nowo wykonany pas asfaltu. - Na pewno poprawi to komfort przejazdu - zaznacza Paweł Fijołek, kierownik robót na tym odcinku S17. Utrudnienia w ruchu jednak pozostaną. Dalej będzie odbywał się ruch wahadłowy sterowany sygnalizacją świetlną. - Jak tylko pogoda poprawi się będziemy przystępować do przebudowy drugiego pasa drogi - zapowiada kierownik.

Fatalny stan nawierzchni już od blisko dwóch miesięcy daje się we znaki coraz bardziej zniecierpliwionym kierowcom. - To jest jakieś chore. Ile tygodni mogą to robić?! - denerwuje się pan Jarosław z Leopoldowa, który zadzwonił do naszej redakcji. - Może jak się prasa tym zajmie, to  zmobilizuje ich do pracy - dodaje. Gdy było sucho był kurz, teraz znów błoto. Nic dziwnego, że kierowcy nie kryją irytacji.

Reklama

- Były błędy projektowe. Czekaliśmy na decyzję projektanta, jak je rozwiązać - tłumaczy kierownik Fijołek. Chodziło m.in. o system odwodnieniowy, żeby dobrze funkcjonował po oddaniu drogi do użytkowania. Jak zapewniają drogowcy, przebudowa drugiego pasa ulicy Młynarskiej pójdzie sprawniej. - Żeby przywrócić ruch na całej szerokości, łącznie z humusowaniem, posianiem trawy, to pewnie potrzeba ok. miesiąca - zapowiada przedstawiciel PORR..

Kiedy drogowcy zaczęli zdzierać asfalt na "powiatówce" i pogłębiać koryto drogi pojawiły się sugestie, że może chodzić o jakąś fuszerkę, że drogowcy zbyt nisko posadowili wiadukt. Nic bardziej mylnego. Okazało się, że wszystko odbywa się zgodnie z planem. PORR, który buduje 20-kilometrowy odcinek od wsi Skrudki do granicy województwa w tym obwodnicę Ryk twierdzi, że tańszym i lepszym rozwiązaniem w realizacji jest wybudowanie niższego wiaduktu, a potem niwelacja drogi powiatowej.

Reklama

 


 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    . - niezalogowany 2019-05-16 14:15:53

    Jasne... Tańsze i lepsze rozwiązanie. Niech nikt nie wciska głupot, że zrobienie o około 70 cm wyższego wiaduktu jest droższe od zrywania asfaltu, obniżania nawierzchni, kładzenia nowego asfaltu, robienia systemu odwodnieniowego itp. Kto tamtędy jeździ orientuje się mniej więcej jakie prace są wykonywane i jakim nakładem środków ludzkich i materiałowych. Firma ewidentnie zrobiła błąd, ale przecież przyznanie się do tego typu błędu na pewno negatywnie wpłynęłoby na jej renomę. Na wszystko są papiery. Niech faktycznie pokażą plany budowy, na których jest takie rozwiązanie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-05-16 19:01:08

    Nie wiem czy miał Pan kiedykolwiek styczność z budową, ale zapewniam, że jest to tańsze rozwiązanie. Podniesienie wiaduktu o 70 cm łączy się ze zmienianiem niwelety projektowanej drogi i podnoszeniem nasypu z obu stron na bardzo dużej odległości. Pominę tu koszty użytej stali, betonu i innych materiałów pomocniczych.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-05-16 20:31:32

    Haha to jest śmieszne... Tyle czasu robią i końca nie widać, inna firma zrobiła by to 3 tygodnie! Żenada

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości