Reklama

Rozmowa z posłem Adamem Kałaską

Pierwszy wywiad dla "Twojego Głosu"

Kto pierwszy zadzwonił z gratulacjami po objęciu przez Pana mandatu?

Nie pamiętam. Otrzymałem je już na etapie, gdy mój poprzednik nie podał oficjalnej informacji o rezygnacji z mandatu, a ja nawet nie przypuszczałem, że otrzymam telefon z Parlamentu. Jeżeli chodzi o gratulacje po objęciu mandatu poselskiego, było ich tak wiele (osobistych, telefonicznych, sms-owych), że nie jestem w stanie przypomnieć sobie, kto był pierwszy. Z pewnością ktoś z moich bliskich znajomych lub rodziny.

Z kim się Pan konsultował przed podjęciem decyzji?

Reklama

Podjęcie decyzji nie było łatwe, ale podjąłem ją samodzielnie.

Jak wrażenie po pierwszych kilku dniach pracy na Wiejskiej?

Bardzo pozytywne. Ze względu na moją sytuację, czyli objęcie "niechcianego" mandatu w trakcie kadencji, wszędzie jestem zobowiązany do dostarczania lub uzupełniania różnych dokumentów. Dlatego śmiało mogę powiedzieć, że te pierwsze dni były dla mnie pracowite, nie tylko pod względem obowiązkowych punktów porządku dziennego.

Co Pana szczególnie zaskoczyło w gmachu Sejmu?

Ilość pomieszczeń i korytarzy, która nie tylko dotyczy samego gmachu Sejmu, ale całego kompleksu budynków Sejmu. W Domu Poselskim, w którym mieszkają posłowie i mieści się Kancelaria ogromna ilość krętych, wąskich korytarzy tworzy swego rodzaju labirynt. Bym mógł załatwić wszelkie formalności związane z objęciem mandatu poselskiego, musiałem skorzystać z pomocy pani Mirosławy (pracownika Kancelarii), która przez kilka godzin była moją osobistą panią przewodnik.  

Reklama

Czy poznał Pan już niektórych Parlamentarzystów? Których?

Stale kogoś poznaję i z kimś rozmawiam, ale nie jestem w stanie wszystkich wymienić z nazwiska. Są również tacy, z którymi znałem się już wcześniej.

W której ławie i obok kogo Pan zasiada?

Na chwilę obecną zasiadam w ławie poselskiej na miejscu nr 313, a najbliżej mnie siedzieli pani poseł Danuta Nowicka i pan poseł Robert Warwas.

W których komisjach będzie Pan pracował?

Na chwilę obecną wskazałem komisje, w których chciałbym pracować, a są to: Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży (ENM), Komisja Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki (KFS), Komisja Zdrowia (ZDR), Komisja Polityki Społecznej i Rodziny (PSR). Jednak z uwagi na to, że objąłem mandat po osobie, która pracowała w innych komisjach, być może zostanę przydzielony do innych, niż wybrałem.

Reklama

Czy otworzy Pan w Rykach biuro poselskie?

Tak. W najbliższym czasie pojawi się odpowiedni szyld i zostaną ustalone godziny dyżurów.

Czy fakt, że do końca kadencji mamy tylko 5 miesięcy miał jakiś wpływ na Pańską decyzję?

Nie! Moim zdaniem nawet w 5 miesięcy można wiele zdziałać... o ile się chce. Najważniejszym dla mnie argumentem był fakt braku w Parlamencie przedstawiciela z naszego powiatu, a także ilość oddanych na mnie głosów w wyborach w 2015 roku: 3388.

Czy wystartuje Pan w jesiennych wyborach parlamentarnych?

Reklama

Gdyby nie zaistniała obecna sytuacja, dalej pełniłbym funkcję wiceprzewodniczącego Rady Powiatu w Rykach i tak byłoby do 2023 roku, dlatego nie brałem pod uwagę tegorocznych wyborów parlamentarnych. Jednak wobec takiego obrotu sprawy rozważę ewentualne kandydowanie.

 

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości