Msza święta pod przewodnictwem biskupa, odznaczenie dla wieloletniego organisty, wspomnienie historii świątyni oraz rodzinny festyn - tak parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w Sobieszynie świętowała 140. rocznicę konsekracji kościoła
Uroczystości, które odbyły się 5 lipca, zgromadziły licznych parafian, duchowieństwo oraz przedstawicieli władz samorządowych.
Obchody rozpoczęły się Mszą św. pod przewodnictwem ordynariusza diecezji siedleckiej bpa Kazimierza Gurdy. W homilii hierarcha podziękował wszystkim kapłanom, którzy na przestrzeni lat posługiwali w Sobieszynie i udzielali wiernym sakramentów. Nie pominął także osób świeckich, troszczących się o oprawę liturgii oraz o świątynię i jej otoczenie.
- Jest to też punkt odniesienia w odkrywaniu prawdy dotyczącej życia indywidualnego, rodzinnego i parafialnego. To w tym miejscu każdy, kto wierzy w Jezusa, otrzymuje w sakramentach łaski, dzięki którym jego życiu nadawany jest właściwy sens - mówił bp Kazimierz Gurda, przypominając, że kościół jest znakiem obecności Boga pośród swojego ludu.
Podczas jubileuszu głos zabrali również zaproszeni goście.
- Kościół w Sobieszynie stanowi fundament tradycji i jednoczy społeczność. Jest miejscem, w którym ludzie od 140 lat szukają pocieszenia, umocnienia w wierze i budują swoją tożsamość. A przy tym jest to też perła architektury sakralnej naszego regionu - podkreślił starosta rycki Dariusz Szczygielski.
Do życzeń dołączyła wójt gminy Ułęż Izabela Kulik.
- Prowadząc ewangelizację ludzi, troszczyli się o świątynię. Dzięki nim dziś jest ona nie tylko zabytkiem, ale i żywą wspólnotą wiary - mówiła, dziękując wszystkim duszpasterzom posługującym w Sobieszynie.
Jednym z najważniejszych momentów uroczystości było uhonorowanie wieloletniego organisty parafii Wiesława Jabłońskiego. Od sześćdziesięciu lat dba on nie tylko o oprawę muzyczną liturgii, ale także o kancelarię parafialną, cmentarz, a przez wiele lat prowadził również katechezę.
Za swoją wieloletnią posługę został odznaczony przez Ojca Świętego medalem „Bene Merenti”, który wręczył bp Kazimierz Gurda.
Laudację wygłosił proboszcz parafii ks. Marek Śliwa.
- Panie Wiesławie, dziękujemy Panu za tworzone piękno liturgii, za Twoją życzliwość i uczciwość. Przy Twojej muzyce wychowały się całe pokolenia Sobieszyniaków - mówił proboszcz.
W ramach jubileuszu biskup, kapłani i przedstawiciele władz samorządowych złożyli kwiaty przy krypcie fundatora kościoła, Kajetana hr. Kickiego. W świątyni zaprezentowano także słowno-muzyczny montaż przygotowany przez chór parafialny, scholę i mieszkańców, przypominający historię parafii i kościoła.
Po zakończeniu części religijnej świętowanie przeniosło się na plac przykościelny. Program festynu wypełniły występy dzieci i młodzieży z okolicznych szkół i ośrodka kultury, kół gospodyń oraz zaproszonych artystów. Przed publicznością wystąpili m.in. zespół „Tańcuj, okręcaj”, „Niebieskie Owieczki”, „Kawęczyn” i gitarzysta Paweł Tokarski. Nie zabrakło również pokazu grupy teatralnej oraz musztry kadetów z Zespołu Szkół im. Kajetana hr. Kickiego w Sobieszynie.
Na uczestników czekały także regionalne potrawy przygotowane przez lokalne gospodynie, a najmłodsi mogli korzystać z dmuchanej zjeżdżalni, toru Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej i Harcerskiej Strefy Malucha.
Historia sobieszyńskiej świątyni sięga XIX wieku. Po zniszczeniu kościoła w Drążgowie w 1771 roku mieszkańcy przez ponad sto lat korzystali z niewielkiej kaplicy w Sobieszynie.
Przełom nastąpił w 1878 roku, kiedy ówczesny wikariusz parafii Drążgów ks. Feliks Majewski zaproponował właścicielowi majątku Kajetanowi hr. Kickiemu rozbudowę istniejącej kaplicy. Hrabia zaakceptował ten pomysł i potwierdził swoją wolę w testamencie. Zapisał, że chce zostać pochowany w Sobieszynie, a na rozbudowę świątyni przekazał materiały z majątku oraz środki finansowe.
Budowę rozpoczęto 12 września 1883 roku, w 200. rocznicę zwycięstwa Jana III Sobieskiego pod Wiedniem. Trzy lata później kościół został konsekrowany przez arcybiskupa Wincentego Popiela, a pierwszym proboszczem nowej parafii został ks. Feliks Majewski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze