Reprezentant Klubu MMA Forca Dęblin wraca do klatki! Już za kilka dni (5 października) zawalczy z Alvinem "Mieko" Williamsem. Trzymamy kciuki!
- To nie lada wyzwanie, bo mój przeciwnik jest w bardzo dobrej formie. Ciężko trenuję i przygotowuję się do starcia - mówi dębliński sportowiec z dęblińskiego Klubu MMA Forca
Walkę zaplanowano na 5 października w Lublinie w hali MOSiR przy al. Zygmuntowskich. Adrian zmierzy z sierżantem amerykańskiej armii Alvinem "Mieko" Williamsem. Zawodnik na co dzień służy w "wojskowej policji" i dba o porządek w wojskowych jednostkach. Aktualnie odbywa służbę w Polsce. Williams zawodowo startuje w MMA od 2013 roku. Do tej pory stoczył siedem zawodowych pojedynków - cztery zwycięskie i trzy przegrane. - Wiem, że mój przeciwnik jest w dobrej formie, bo pracuje w służbie specjalnej. Musi mieć siłę i jest szkolony do walki w różnych sytuacjach - przyznaje Kurek. - Mam nadzieję, że moja forma też nie zawiedzie - dodaje.
Adrian przyznaje, że przygotowanie do ostatecznego starcia trwa około trzech miesięcy. Jednym z etapów był wyjazd na obóz do Tajlandii. - Poznawałem tajskie sztuki walki, a w szczególności boks. To nie było łatwe doświadczenie - wyjaśnia. - Spędziłem tam 14 dni, z czego 12 to ciągły trening. Było ciężko, a z bólu łzy cisnęły się do oczu, ale po to tam pojechałem - opowiada. Treningi odbywały się pod okiem trenera personalnego 2-3 razy dziennie. Dębliński sportowiec mówi, że na tym nie poprzestanie i nadal będzie trenował, aż do samej walki. - Nie mogę odpuścić nawet na chwilę i ćwiczę 5 dni w tygodniu. Dam z siebie wszystko - zapowiada. - Zapraszam wszystkich do kibicowania i mam nadzieję, że po wszystkim, to moja ręka będzie w górze - kończy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze