Reklama

Bomba lotnicza i pocisk artyleryjski zamiast grzybów

W niedzielę na komendę policji dotarły dwa zgłoszenia dotyczące niewybuchów. Natknęli się na nie szukający grzybów mieszkańcy powiatu

W pierwszym przypadku groźne pozostałości z okresu wojny ujawniono na terenie kompleksu leśnego w okolicy Podlodowa w gminie Ułęż. Drugi niewybuch spacerowicz ujawnił w lesie w okolicach Dęblina. Policjanci zabezpieczali miejsca znalezisk do czasu przyjazdu patrolu saperskiego, uniemożliwiając dostęp osobom postronnym. Saperzy rozpoznali niewybuchy jako 50-kilogramową bombę lotniczą oraz pocisk artyleryjski 75 milimetrów. 

– Przedmiotów niebezpiecznych nie wolno odkopywać, dotykać, podnosić, przenosić, uderzać, rozbijać, rzucać, podgrzewać (np. wrzucać do ogniska), manipulować nimi. Niezachowanie należytych środków bezpieczeństwa po odnalezieniu niewypału lub niewybuchu, niewłaściwe postępowanie wynikające z braku świadomości o grożącym niebezpieczeństwie może doprowadzić do wielu nieszczęść, a nawet śmierci. Jeśli to możliwe, należy miejsce, w którym został znaleziony niewypał lub niewybuch oznaczyć i powiadomić niezwłocznie najbliższą jednostkę Policji – informuje starszy aspirant Radosław Żmuda, oficer prasowy KPP Ryki.

Reklama

 

 

 

 

 

Fot. Archiwum

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości