W środę (26 sierpnia) po godz. 16 nad naszym powiatem przeszła burza, której towarzyszył silny wiatr i opady deszczu. Doszło do wielu zdarzeń, które wymagały interwencji jednostek straży pożarnej
Najwięcej pracy przy usuwaniu powalonych drzew mieli ratownicy w gminie Stężyca. Na tym terenie odnotowano 11 wyjazdów. Niewiele mniej, bo 9 razy, strażacy interweniowali w gminie Kłoczew. 7 zdarzeń było w Dęblinie, a 5 w gminie Ryki. Do jednego przypadku wyjeżdżali strażacy w gminie Nowodwór.
- To trwało może 15 sekund - mówi mieszkaniec ul. Słowackiego w Rykach (Karasiówka), gdzie wiatr na jednej z posesji powalił brzozę, a na sąsiedniej złamał konar dębu. W tym przypadku potrzebna była także interwencja zakładu energetycznego, bo powalone drzewa zerwały linię elektryczną.
Jeden ze świadków opowiada, jak silny wiatr, który utworzył wir charakterystyczny dla trąb powietrznych, wyrwał z korzeniami owocowe drzewko.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze