Reklama

Stara Dąbia. Drewniana altana spłonęła doszczętnie

Wystarczyło kilkanaście minut, żeby drewniana konstrukcja i jej zawartość zamieniły się w pogorzelisko. W czwartkowe południe strażacy zostali wezwani do pożaru w Starej Dąbi

Po godz. 12 ogień pojawił się w drewnianej altanie pokrytej blachą na jednej z posesji w Starej Dąbi. Pożar zauważyła właścicielka. Zaalarmowała męża, który w tym czasie przebywał przy ulach. Małżonkowie wezwali straż pożarną. Gospodarz próbował uratować traktorek - kosiarkę, ale ogień był tak duży, że próba zakończyła się niepowodzeniem.

Na miejsce po kilku minutach dotarli strażacy z komendy powiatowej PSP oraz jednostki OSP w Rykach. Ratownicy przystąpili do gaszenia ognia. Niestety budowla i wszystkie znajdujące się w niej sprzęty doszczętnie spłonęły. Strażacy dokładnie przelali wodą pogorzelisko. Na zakończenie przewrócili altanę i ułożyli obok blachę, która pokrywała dach.

Reklama

Na miejsce przyjechał także patrol policji. Mundurowi ustalają przyczyny pożaru. Jak przyznaje właściciel, do altany nie był doprowadzony prąd.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości