Tomasz Bakiera z Grabowiec Dolnych opowiedział w programie "Pytanie na śniadanie" o podroży do Tajlandii, gdzie robił zdjęcia parze młodej
Fotografią zajmuje się od 10 lat. Na początku robił zdjęcia krajobrazów i portrety. Tej sztuki uczył się od najlepszych światowych fotografów. Dziś zajmuje się głównie fotografią ślubną. - Podczas ślubów widać emocje u nowożeńców, szczere uśmiechy i gesty. Młoda dotyka twarzy młodego, on gładzi ją po dłoni. To najlepsze ujęcia i przeżywam to razem z nimi przez pryzmat aparatu - mówi Tomasz. Dodaje, że ostatnio modne stało się zabieranie fotografa w podróże poślubne. Zwykle wszelkie koszty pokrywa para młoda. - Byłem już m.in w Afryce, Austrii, czy we Włoszech, a niedawno w ... Tajlandii z Anią i Damianem z Białegostoku - wyjaśnia. Tematem zainteresowała się telewizja i uczestnicy wycieczki zostali zaproszeni do programu "Pytanie na śniadanie" emitowanego w TVP2. Tomasz Bakiera pokazał swoje zdjęcia, które odbyły się na kilku najpiękniejszych wyspach. - Aby zrobić dobre ujęcie wstawaliśmy przed wschodem słońca - mówi. - Najtrudniejsza była część logistyczna. Bilety, wejściówki, hotele, taksówki i promy. W każde miejsce trzeba była zdążyć na czas- oznajmia. Tomek opowiada, że podczas podróży poślubnych stara się zawsze być obok młodych, ale nigdy nie zakłóca ich "spokoju". - To dla nich ważny czas. Chcą nacieszyć się tylko sobą, więc wyznaję zasadę, że gdy drzwi hotelowe są otwarte - wchodzę, bo wtedy można uchwycić wyjątkowe chwile - wyjaśnia. Więcej w papierowym wydaniu "Twojego Głosu".
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze