Reklama

Na wieczną służbę odszedł „Świerk”

14/01/2026 12:55

19 lutego 2022 r. zmarł w Warszawie Zbigniew Zatorski ps. „Świerk”, żołnierz Placówki 44 Sobieszyn ZWZ-AK-WiN

Pogrzeb odbył się 1 marca, w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Msza święta pogrzebowa odbyła się w kościele św. Karola Boromeusza na warszawskich Powązkach. Zbigniewa Zatorskiego pożegnała rodzina, bliscy i przyjaciele.

Pomnik ku czci Żołnierzy Wyklętych 

W uroczystościach pogrzebowych wzięła udział wójt Barbara Pawlak, która interesuje się historią Żołnierzy Wyklętych. To właśnie z inicjatywy pani wójt 14 listopada 2021 roku został poświęcony i odsłonięty przed kościołem w Sobieszynie pomnik Żołnierzy Wyklętych. Obelisk został wzniesiony ku czci żołnierzy Placówki 44 Sobieszyn ZWZ-AK-WiN, działającej w latach 1939-1947. - Placówka obejmowała teren od Wieprza po Wolę Gułowską, od szosy warszawsko-lubelskiej pod Sarnami po Blizocin, Ferdynandów, Budziska - wylicza Barbara Pawlak. Spośród pół tysiąca żołnierzy, co najmniej 171 poległo w walkach z okupantem niemieckim i sowieckim. Po wojnie wielu żołnierzy wraz z rodzinami było represjonowanych przez zbrodnicze instytucje PRL-u (Urząd Bezpieczeństwa, Informacja Wojskowa, Milicja Obywatelska, Ochotnicza Rezerwa Milicji Obywatelskiej, prokuratury i sądy komunistyczne), tylko za to, że walczyli o wolną Polskę.

Reklama

400 stron historii

W ścisłym związku z budową oraz poświęceniem i odsłonięciem pomnika została w latach 2019-2022 napisana przez dr Mirosława Suleja „Historia Placówki 44 Sobieszyn ZWZ-AK-WiN”. - Będzie w najbliższym czasie wydana w postaci albumu przez Koło Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej im. Majora Mariana Bernaciaka „Orlika” w Rykach. Oprócz tekstu liczącego blisko 400 stron, będzie w niej blisko 200 fotografii obrońców Ojczyzny z terenu Placówki 44 od powstania styczniowego do powstania antykomunistycznego - wyjaśnia pani wójt. W albumie tym rodzina Zatorskich jest wymieniona blisko 80 razy. Już samo to świadczy o jej roli w walce o niepodległość Polski. Brakuje jednak bezpośrednich wzmianek o Zbigniewie Zatorskim.

Rodzina otoczona przyjaciółmi 

Jest mowa o tym, że rodzina Zatorskich miała wielu przyjaciół. To m.in. Jan Wyjadłowski, kierownik szkoły powszechnej w Białkach Dolnych, zamordowany w roku 1944 przez komunistów. To on w maju 1942 roku przyjmował przysięgę od Zofii Wandy Zatorskiej „Ojczyzny”, i z nią współpracował aż do dnia, w którym zginął z rąk czerwonych oprawców.
- To również por. rez. Wojska Polskiego Edward Zborowski „Ezet”, absolwent szkoły na Brzozowej, zarządca majątku Janickich w Ułężu, który w maju 1943 roku, jako dowódca 4 plutonu Placówki 44, przyjmował przysięgę od Zbigniewa Zatorskiego „Świerka” i od chwili zaprzysiężenia był jego przełożonym - tłumaczy Barbara Pawlak.
Z kolei ks. Aleksander Zalski „Maciej” był proboszczem sobieszyńskim i kapelanem żołnierzy Placówki 44. - To był wielki przyjaciel i opiekun rodziny Zatorskich, który po wejściu Sowietów w roku 1944, nie bacząc na represje, dał tej rodzinie dach nad głową, a sobieszyńska plebania stała się jednym z najważniejszych ośrodków powstania antykomunistycznego w całym Podobwodzie „A” - podsumowuje Barbara Pawlak.

Reklama

Magdalena Grzelak 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości