19 lutego 2022 r. zmarł w Warszawie Zbigniew Zatorski ps. „Świerk”, żołnierz Placówki 44 Sobieszyn ZWZ-AK-WiN
Pogrzeb odbył się 1 marca, w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Msza święta pogrzebowa odbyła się w kościele św. Karola Boromeusza na warszawskich Powązkach. Zbigniewa Zatorskiego pożegnała rodzina, bliscy i przyjaciele.
W uroczystościach pogrzebowych wzięła udział wójt Barbara Pawlak, która interesuje się historią Żołnierzy Wyklętych. To właśnie z inicjatywy pani wójt 14 listopada 2021 roku został poświęcony i odsłonięty przed kościołem w Sobieszynie pomnik Żołnierzy Wyklętych. Obelisk został wzniesiony ku czci żołnierzy Placówki 44 Sobieszyn ZWZ-AK-WiN, działającej w latach 1939-1947. - Placówka obejmowała teren od Wieprza po Wolę Gułowską, od szosy warszawsko-lubelskiej pod Sarnami po Blizocin, Ferdynandów, Budziska - wylicza Barbara Pawlak. Spośród pół tysiąca żołnierzy, co najmniej 171 poległo w walkach z okupantem niemieckim i sowieckim. Po wojnie wielu żołnierzy wraz z rodzinami było represjonowanych przez zbrodnicze instytucje PRL-u (Urząd Bezpieczeństwa, Informacja Wojskowa, Milicja Obywatelska, Ochotnicza Rezerwa Milicji Obywatelskiej, prokuratury i sądy komunistyczne), tylko za to, że walczyli o wolną Polskę.
W ścisłym związku z budową oraz poświęceniem i odsłonięciem pomnika została w latach 2019-2022 napisana przez dr Mirosława Suleja „Historia Placówki 44 Sobieszyn ZWZ-AK-WiN”. - Będzie w najbliższym czasie wydana w postaci albumu przez Koło Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej im. Majora Mariana Bernaciaka „Orlika” w Rykach. Oprócz tekstu liczącego blisko 400 stron, będzie w niej blisko 200 fotografii obrońców Ojczyzny z terenu Placówki 44 od powstania styczniowego do powstania antykomunistycznego - wyjaśnia pani wójt. W albumie tym rodzina Zatorskich jest wymieniona blisko 80 razy. Już samo to świadczy o jej roli w walce o niepodległość Polski. Brakuje jednak bezpośrednich wzmianek o Zbigniewie Zatorskim.
Jest mowa o tym, że rodzina Zatorskich miała wielu przyjaciół. To m.in. Jan Wyjadłowski, kierownik szkoły powszechnej w Białkach Dolnych, zamordowany w roku 1944 przez komunistów. To on w maju 1942 roku przyjmował przysięgę od Zofii Wandy Zatorskiej „Ojczyzny”, i z nią współpracował aż do dnia, w którym zginął z rąk czerwonych oprawców.
- To również por. rez. Wojska Polskiego Edward Zborowski „Ezet”, absolwent szkoły na Brzozowej, zarządca majątku Janickich w Ułężu, który w maju 1943 roku, jako dowódca 4 plutonu Placówki 44, przyjmował przysięgę od Zbigniewa Zatorskiego „Świerka” i od chwili zaprzysiężenia był jego przełożonym - tłumaczy Barbara Pawlak.
Z kolei ks. Aleksander Zalski „Maciej” był proboszczem sobieszyńskim i kapelanem żołnierzy Placówki 44. - To był wielki przyjaciel i opiekun rodziny Zatorskich, który po wejściu Sowietów w roku 1944, nie bacząc na represje, dał tej rodzinie dach nad głową, a sobieszyńska plebania stała się jednym z najważniejszych ośrodków powstania antykomunistycznego w całym Podobwodzie „A” - podsumowuje Barbara Pawlak.
Magdalena Grzelak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze