Reklama

Prokuratura stawia pierwsze zarzuty

01/02/2014 13:08
Po dziewięciu miesiącach Prokuratura Rejonowa w Puławach podjęła kolejną decyzję o przedłużeniu śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień przez burmistrza Ryk. Na zlecenie Prokuratury Okręgowej w Lublinie zostało ono wszczęte 29 maja ub.r. Objęło kilka wątków związanych z pełnieniem funkcji przez Jerzego Gąskę. Zgodnie z otrzymanym zawiadomieniem rozpoczęła się weryfikacja, co do zasadności jego złożenia.

Dojrzały wątek

Śledczy badają m.in. sprawę powierzenia funkcji dyrektora w jednej z placówek oświatowych, ewentualne nieprawidłowości związane z umarzaniem zaległości podatkowych oraz przeprowadzonych przetargów publicznych i wykonanych inwestycji. Postępowanie obejmuje kilka lat wstecz. Nazbierało się mnóstwo dokumentów, które trzeba było poddać analizie. W tym samym czasie ruszyły przesłuchania wielu świadków. Przesłuchiwani byli nie tylko pracownicy ryckiego urzędu, ale również osoby, które uczestniczyły w wykonywaniu czynności, będących przedmiotem śledztwa.

Ilość materiałów okazała się tak ogromna, że wyznaczane terminy zakończenia śledztwa były przedłużane o kolejne miesiące. - Póki co w dalszym ciągu badane są wszystkie wątki śledztwa - mówił na początku grudnia ub.r. prokurator Dariusz Lenard. - Na pewnym etapie śledztwa sprawa dojrzewa do rozstrzygnięcia, by wydać decyzję o częściowym umorzeniu, ale tu taka sytuacja nie miała miejsca - dodał w rozmowie z naszą gazetą. Nastąpiły dalsze czynności dowodowe.

Szef puławskiej prokuratury nie wykluczał, że śledztwo uda zamknąć się już w styczniu. Postępowanie trwało nadal. Pod koniec lutego wkroczyło w fazę zarzutów. Chodzi o jeden z wątków śledztwa dotyczący prowadzonych przez gminę Ryki inwestycji. - Ten wątek dojrzał do takiego etapu, że jest możliwość przedstawienia zarzutów i to zostało uczynione - informuje Dariusz Lenard z puławskiej prokuratury.

Trzech podejrzanych

Zarzuty prokuratorskie usłyszeli: Ryszard S. - właściciel Przedsiębiorstwa Usług Budowlanych Blacharstwo Montażowe z Sarn, firmy, która wykonywała inwestycje, Kazimierz G. - inspektor nadzoru inwestorskiego oraz Tadeusz B. - kierownik Wydziału Infrastruktury Komunalnej, Inwestycji i Promocji w Urzędzie Miejskim w Rykach. Zarzuty dotyczą dwóch inwestycji z roku 2007 i 2008 polegających na termomodernizacji budynku Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1 oraz Przedszkola Samorządowego nr 2 w Rykach. Podejrzani, działając w krótkich odstępach czasu z góry powziętym zamiarem osiągnięcia korzyści majątkowej przez wykonawcę robót, mieli doprowadzić gminę Ryki do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości nie mniejszej niż 15 tysięcy złotych przy pierwszej inwestycji i nie mniejszej niż 5 tysięcy złotych przy drugiej.

Oszustwa polegały na tym, że wykonawca, wyłoniony w drodze przetargu, w przedłożonych kosztorysach powykonawczyach inwestycji i dostosowanych do niego fakturach za wykonane prace i wykorzystane materiały poświadczył nieprawdę co do zakupu i montażu w otworach okiennych nawiewników higrosterowanych, podczas gdy zamontował nawiewniki tańsze o innej zasadzie działania. Za ten czyn zgodnie z kodeksem karnym grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Podobna kara może grozić inspektorowi nadzoru inwestorskiego, który w kosztorysie powykonawczym robót i protokołach odbioru wykonanych robót poświadczył nieprawdę, stwierdzając montaż nawiewników higrosterowanych w otworach okiennych, podczas, gdy w rzeczywistości dokonano montażu innych urządzeń.

Surowsza kara może grozić natomiast urzędnikowi. Jako funkcjonariusz publiczny, z racji zajmowanego stanowiska kierownika wydziału infrastruktury komunalnej, inwestycji i promocji, zobowiązany do nadzoru nad realizacją prowadzonej przez UM w Rykach inwestycji nie dopełnił ciążącego na nim obowiązku sprawdzenia wykonanych robót, a w protokołach odbioru wykonanych robót potwierdził montaż w otworach okiennych nawiewników higrosterowanych, podczas gdy faktycznie dokonano montażu innego rodzaju urządzeń, przez co działał na szkodę interesu publicznego gminy Ryki. Za ten czyn grozi kara pozbawienia wolności od 1 roku do 10 lat.

Kolejne osoby z zarzutami?

- Podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzuconych im czynów - informuje szef puławskiej prokuratury. Śledczy będą teraz weryfikować wyjaśnienia złożone przez podejrzanych. - W szczególności wyjaśnienia złożone przez urzędnika, który powołał się na to, że w zakresie jego obowiązków akurat przy tej czynności nie miał obowiązku osobistej weryfikacji zakresu przeprowadzonych prac i porównanie tego z artykułami dostarczonymi przez wykonawcę, gdyż zlecił to innym podmiotom - podkreśla prokurator Lenard i nie wyklucza, że prokuratura będzie musiała wycofać się z postawionych zarzutów o ile potwierdzą się okoliczności podane przez urzędnika. Prokurator nie wyklucza również postawienia zarzutów innym osobom. - Za wcześnie, żeby teraz o tym przesądzać - zaznacza. Nie wiadomo, czy postawione zarzuty zakończą się aktem oskarżenia. - Nic nie jest przesądzone. Postępowanie dowodowe trwa - dodaje prokurator. Są przesłuchiwani kolejni świadkowie. Gromadzone są kolejne dokumenty. Badane są inne wątki śledztwa. - Badamy dalej sprawę, bo zawiadomienie dotyczyło burmistrza Ryk. Tutaj decyzja nie została jeszcze podjęta, w jakim charakterze zostanie przesłuchany - informuje Dariusz Lenard.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości