Reklama

Gospodarze wygrali wszystko

04/06/2012 10:40

Podczas dęblińskiego wieczoru MMA (ten skrót oznacza mieszane sztuki walki, z angielskiego Mixed Martial Arts) odbyło się10 pojedynków. Tylko w jednym z nich przegrał zawodnik dęblińskiej Forcy. Krystian Buczek uległ Jackowi Wójcikowi, swojemu... klubowemu koledze. Dęblinianom niestraszni byli Ormianie (A. Kostyra pokonał G. Magnazyana), czy Czeczeni (wygrana Sz. Iwanowskiego z Mutarvem).

Również w ostatniej walce wieczoru wygrał zawodnik z Dęblina. Adrian Kurek przez techniczny nokaut w drugiej rundzie pokonał Przemysława Barana z Ostrowi Mazowieckiej.

Reklama

Przed tą walką wiedziałem, że mój przeciwnik jest doświadczonym zawodnikiem, że ma na swoim koncie 12 walk w amatorskich sztukach walki i że wszystkie wygrał - mówił po turnieju Adrian Kurek. - Tymczasem, ja amatorsko walczyłem 3 razy i były to same porażki. Pomimo to trener Majsterek dał mi szansę występu w walce zawodowej, bo te przegrane przeze mnie walki były przegrane w głupi sposób. Obowiązywały w nich zasady amatorskie i nie mogłem skończyć ich, tak jakbym chciał. Tak, że był to przeciwnik dobry, ale udało się wygrać. Szczerze mówiąc, to przebiegu samej walki nie pamiętam. Moim największym problemem była kondycja, a ponadto miałem lekką kontuzję, stąd też musieliśmy zmienić taktykę tej walki. Początkowo miałem ją rozgrywać w tak zwanej "stójce", ale ze względu na tę kontuzję zmuszony byłem walczyć w parterze.

Walka Adriana Kurka z Przemysławem Baranem była ostatnią walką dęblińskiego wieczoru MMA. Wcześniej stoczono 9 pojedynków. Czy czas oczekiwania na wejście do tak zwanej klatki bardzo się dłużył zawodnikowi z Dęblina?

Reklama

Szczerze mówiąc nie bardzo - przyznaje Adrian Kurek. - Była to moja pierwsza walka zawodowa i oczywiście był związany z tym lekki stres, ale tak naprawdę, to bardzo spokojnie  do niej podszedłem. Najbardziej bałem się tego, że wspomniana wcześnie kontuzja może mi utrudnić występ. Z tych wcześniejszych pojedynków niewiele widziałem, bo musiałem się rozgrzewać się przed swoim występem. Jednak zauważyłem, że była bardzo dobra atmosfera, zarówno wśród zawodników, jak i kibiców. Ludzie, z którymi rozmawiałem po gali mówili, że im się podobało i pytali się, kiedy będzie następna taka impreza. Uważam, że powinno być więcej takich gal w Dęblinie. Z tym, że przydałoby się większe zainteresowanie sponsorów. Miejmy nadzieję, że znajdą się ludzie, którzy wyłożą troszkę pieniędzy i takie gale będą częściej organizowane.

Dęblińska Gala rozpoczęła się od bratobójczego pojedynku dwóch zawodników Forcy Dęblin, wspomnianych wcześniej Wójcika z Buczkiem. Zwycięsko z tej konfrontacji wyszedł pierwszy z tych zawodników.

Reklama

Do tej walki wyszedłem nie do końca dobrze przygotowany, bo miałem wybity bark, przez co prawie 2 miesiące nie trenowałem - opowiada Jacek Wójcik, przez kolegów nazywany Coachem. - Jesteśmy z tego samego klubu, ale nie było żadnej taryfy ulgowej i walczyliśmy na całego, co zresztą widać po mnie - Coach uśmiecha się pokazując swoje siniaki i otarcia, których dorobił się podczas sobotniej walki. - Bardzo fajnie było stoczyć tę walkę, było sporo ludzi, którzy głośno dopingowali.

Jacek Wójcik walką z Krystianem Buczkiem otworzył dęblińską Galę MMA. Później,już na spokojnie mógł oglądać pozostałe walki i zachowanie publiczności.

Reklama

Na początku widownia była jakby nieporuszona, ale w miarę czasu i po kolejnych walkach doping coraz większy, kibice coraz mocniej reagowali na wydarzenia w "klatce" - opowiada Coach. - Uważam, że Gala była zorganizowana na dobrym poziomie, bo była profesjonalna spikerka, były wprowadzenia zawodników na ring, byli bardzo dobrzy sędziowie z Krzysztofem Kułakiem na czele. Uważam, że takich Gal powinno być więcej, bo nawet po Gali było widać, że w chłopakach z Dęblina jest spory potencjał. Mamy nadzieję, że i sponsorzy się zainteresują naszą grupą i przyszłymi Galami.

Miejmy nadzieję, że faktycznie już niedługo odbędzie się kolejny wieczór MMA w Dęblinie.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości