Reklama

Unijna kasa ratunkiem dla Muzeum Henryka Sienkiewicza

15/07/2015 00:00
Muzeum Henryka Sienkiewicza w Woli Okrzejskiej (gm. Krzywda), dzięki pieniądzom europejskim, ma zyskać nowy blask. Jeżeli projekt jego rozbudowy i modernizacji otrzyma dofinansowanie, placówka może stać się prawdziwą perełką na mapie turystycznej Lubelszczyzny.

W tegorocznym budżecie powiatu łukowskiego znalazło się 200 tys. zł na projekt i dokumentację. Teraz nad koncepcją rozwoju placówki pracuje dyrektor Maciej Cybulski i jego ludzie. Przygotowany przez niego projekt ma trafić do łukowskiego starostwa, a potem już jako wniosek aplikacyjny do Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie. Nastąpi to najprawdopodobniej jesienią.

Zimno

Dziś Muzeum działa w byłej oficynie dworskiej na powierzchni 250 m2. Ma sześć sal wystawowych i małe pomieszczenia biurowe. Poza ciasnotą i słabymi warunkami lokalowymi, pracownikom najbardziej doskwiera zimno. Piece kaflowe, które znajdują się w środku są ogrzewane grzałkami na prąd. To technologia stara i bardzo nieekonomiczna. - Zimą rachunki za prąd dochodzą nawet do 2 tys. zł miesięcznie - zdradza Cybulski. Mimo to, w środku jest po prostu chłodno. Często od listopada do kwietnia temperatura nie przekracza 8 stopni. To warunki szkodliwe nie tylko dla pracowników, ale i eksponatów. Muzealnicy ratują się jak mogą. Zabytkowe kredensy w ciepłe, słoneczne dni wystawiają na dwór, żeby walczyć z zawilgoceniem.

Dom

Pomysłów na rozwój Muzeum jest dużo. Po pierwsze odbudowa historycznego dworu, w którym wychował się mały Henryk Sienkiewicz, a który po wojnie został rozebrany. W zbiorach Muzeum zachowały się plany tego drewnianego budynku i bogata dokumentacja fotograficzna. Maciej Cybulski przekonuje, że odbudowa dworu rozwiązałaby wiele problemów, z którymi dziś boryka się Muzeum. Placówka przede wszystkim zyskałaby nowe powierzchnie wystawiennicze. - Będziemy mogli częściej organizować wystawy czasowe - mówi dyrektor. W nowym budynku miałyby się znaleźć: archiwum, magazyn, pomieszczenia socjalne, biura i mała kawiarenka. Cybulski liczy też na cztery dodatkowe, duże sale wystawiennicze. Już snuje plany, jak je zagospodarować. - Pierwsza sala: życie we dworze w XVIII wieku, druga w  XIX, trzecia w XX. Poza tym mamy, jako region, bogate zbiory archeologiczne, które też możemy wystawić. Na przykład garnki z monetami wykopane w Okrzei - opowiada dyrektor.

Odbudowany dwór miałby stanąć na historycznych, zachowanych fundamentach. Do dziś pod nimi znajdują się dawne piwnice, które we dworze Sienkiewiczów pełniły funkcję spiżarni. Zimą zwożono tu kawały lodu z pobliskich (zasypanych po wojnie) stawów, aby móc bezpiecznie przechowywać latem żywność. Dla higieny ściany były bielone. A na wystających z nich hakach wisiały wędliny, kiełbasy i podroby.

Park

Plany modernizacji Muzeum obejmują też rewitalizację przyległego parku. Po pierwsze, w planach jest odtworzenie historycznej bramy. Znajdowała się ona od zachodu. Po drugie, w parku mają znaleźć się ścieżki edukacyjne, a przy nich roślinność związana z Sienkiewiczem. Choćby dzikie róże, które do dziś rosną na terenie byłego majątku Sienkiewiczów w Grabowcach Górnych (powiat rycki). - Poza tym sienkiewiczowskie akacje, czy rośliny z Oblęgorka. W ten sposób będziemy mogli opowiadać o miejscach związanych z naszym Noblistą - zauważa Cybulski. W parku ma się znaleźć gazon (duży ozdobny trawnik), studnia z żurawiem, miejsce na grilla i ognisko oraz ławeczki. Zwiedzający już chwalą te plany. - Turyści nie zawsze mają gdzie odpocząć. Często, tak jak my, przyjeżdżają z dziećmi. Więc fajnie, jakby mogły skorzystać z poczęstunku - mówi Aneta Trochimuk. - Renowacja parku jest jak najbardziej potrzebna - dodaje Magdalena Adamczyk.

To, co uda się stworzyć w parku, będzie tylko namiastką tego, jak dawniej wyglądał dwór i jego otoczenie. A było ono naprawdę okazałe. - Dziś park ma 2,2 ha. Jest tylko częścią założenia dworskiego. Za parkiem znajdowały się stawy, w miejscu gdzie dziś jest szkoła - gorzelnia - opowiada Cybulski.

Kopiec

W planach rewitalizacji otoczenia dworskiego jest też zapis o odnowieniu Kopca Henryka Sienkiewicza w Okrzei. Został on usypany w latach 1932-1938 na cześć pisarza przez ludność z całej Polski, a nawet zagranicy. Ma 15 m wysokości względnej, średnicę podstawy 45 m. Został usypany z 6000 m³ ziemi. Z jego wierzchołka roztacza się widok na okolicę bliższą i dalszą. W bezchmurne dni widać z niego Zakłady Azotowe w Puławach, Elektrownię w Kozienicach i wieżę kościoła w Rykach.

Dyrekcja muzeum w pierwszej kolejności chce zadbać o wycięcie zbędnych drzew, które dziś zasłaniają widok. Do tego obiekt czeka wymiana płytek i renowacja odsłoniętego w 1980 roku pomnika pisarza o wysokości 2,7 m.

W Woli Okrzejskiej liczą na to, że nowa infrastruktura przyciągnie kolejnych odwiedzających. Jak podpowiada i przekonuje Agnieszka Kowalska - Lasek, kierownik Pałacyku Henryka Sienkiewicza w Oblęgorku, warto stawiać na coraz to młodszych odbiorców.
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Michał - niezalogowany 2015-09-10 19:52:59

    don.... "Bo do tanga trzeba dwojga, tak ten świat stworzony jest...". Resztę odpowiedzi znajdziesz na stronie Łuków 24 Co dalej z dworkiem...http://lukow24.pl/informacje/lokalne/42467/co_dalej_z_dworem_henryka_sienkiewicza/

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    don pedro - niezalogowany 2015-09-08 16:01:39

    A dlaczego nie rozważy pan opcji czasowego wypożyczenia swojej kolekcji do tego muzeum? Albo przekształci jakieś swoje pomieszczenie gospodarcze na takie muzeum i udostępni tam swoje zbiory. Nie wiem o jakie muzeum konkretnie chodzi, ja byłem chyba w Woli Okrzejskiej, jak dla mnie to muzeum wystarczy. Natomiast widok i stan tego kopca, woła o pomstę do nieba. Cały zachwaszczony i zaniedbany, te poręcze to chyba pamiętają czasy poprzedniego systemu, nie wiem w ogóle czy to jest odpowiednio zabezpieczone. Tam to by się przydałyby jakieś inwestycje. Przynajmniej jak ja tam byłem z 2 lata temu to tak to wyglądało.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    J.Rossberg - niezalogowany 2015-09-04 17:41:58

    Tak, tak...Szkoda, że nie wymagają nazwy użytkownika z nazwiska, wpisy inicjałami, czy też pseudonimami psują dyskusję, sam na początku to zrobiłem i żałuję. Niepotrzebnie też rozpętałem wypowiedzi na ten temat. W zasadzie co komu do tego, co mnie do tego było ? Jeżeli referendum nic nie zmienia , to co może zmienić komentarz?. Mieszkam poza krajem, to z tęsknoty i sentymentu wsłuchuję się w to co w Polsce się dzieje, czasem reaguję, zawsze chyba niepotrzebnie. Tak więc wycofuję się ze słów rzuconych na początku i za Owsiakiem powiadam " a róbta co chceta". Amen

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości