Reklama

Wojownicy Armii Dęblin podbijają MMA

05/08/2015 00:00
Na pomysł organizacji klubu wpadł w lutym 2014 roku plut. pchor. Filip Bątkowski, student WSOSP. Wraz ze st. kpr. pchor. Filipem Ostrowskim, kpr. pchor. Filipem Rybczyńskim i sierż. pchor. Nikodemem Ziemeckim, widząc zapotrzebowanie wśród żołnierzy na założenie sekcji sztuk walki, postanowili wdrożyć pomysł w życie. Wsparli ich gen. bryg. pil. dr. hab. Jan Rajchel, rektor-komendant WSOSP i dr inż. Michał Burek, prorektor ds. kształcenia i studenckich. - Każdy z nas ma doświadczenia w różnych sportach walki - mówi Filip Bątkowski.- Ja jestem kick boxerem, Ostrowski bokserem, Rybczyński zapaśnikiem, Ziemecki trenuje brazylijskie jujitsu. Poprzez wymianę doświadczeń i technik walki chcemy szkolić zawodników i nowoczesnych żołnierzy wojowników, którzy będą siłą polskiej armii - przekonuje.

Powrót do usportowienia armii

Zdaniem Bątkowskiego w obecnych czasach należy zwrócić szczególną uwagę na kondycję fizyczną żołnierzy, która przed laty wydawała się być na wyższym poziomie. Punktem odniesienia tej sprawności są dla niego m.in. sukcesy żołnierzy, pięściarzy takich jak m.in. Jerzy Kulej, Leszek Drogosz czy Józef Grudzień. Do tego dorzuca własne obserwacje. Powołując się na publikacje w "Polsce Zbrojnej" informuje, że w armii nie ma jednolitego systemu szkolenia żołnierzy do walki w bliskim kontakcie. Te umiejętności stanowią także o sile wojska. Przyznaje, że w wojsku są obecnie najlepsi amatorzy w walce bezpośredniej. Żołnierze tacy jak on są gotowi służyć wiedzą oraz doświadczeniem i tylko czekają na rozkaz do szkolenia innych.

Zielone światło do walk w ringu czy oktagonie  (ośmiobok - miejsce walki) po raz pierwszy w Polsce dano żołnierzom Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu. To tam w 2014 roku kpt. Maciej Kupryjańczyk zorganizował pierwsze walki. W roku bieżącym WSOWL była organizatorem I Mistrzostw Wojska Polskiego w Walce w Bliskim Kontakcie. W zawodach startowało czterech zawodników Armii Dęblin. Byli to Filip Rybczyński, Nikodem Ziemecki, Filip Ostrowski i kpr. pchor. Dominik Dobosz. Ziemecki (kat. 90 kg) i Rybczyński (kat.70 kg) zdobyli srebrne medale.

"Armia Dęblin" rośnie w siłę

Swoje zainteresowanie żołnierzami, zawodnikami Mieszanych Sztuk Walki (MMA-Mixed Martial Arts) przejawia Mirosław Okniński, pionier MMA w Polsce, założyciel profesjonalnej Ligi MMA oraz Amatorskiej Ligi MMA.

Zaproponował Nikodemowi Ziemeckiemu, obecnie najlepszemu zawodnikowi z Dęblina, walkę w kat. 84  kg o mistrzowski pas amatorów podczas gali AFC. Wszyscy w klubie wierzą w sukces kolegi. Kolejnym etapem rozwoju dla Ziemeckiego będzie prawo walki w amatorskich mistrzostwach Europy i Świata. Duże nadzieje w "Armii" pokładają w osobach Filipa Ostrowskiego i Filipa Rybczyńskiego.

- Obecnie w sekcji trenuje około 20 zawodników - mówi Bątkowski. - Są to zarówno żołnierze, jak i studenci cywilni. W naszym gronie nadal czekamy na waleczną kobietę. W tzw. sezonie, czyli gdy na jednostce są kursy i szkolenia, liczba trenujących wzrasta do około 30 osób. Klub korzysta z pomocy finansowej i bazy sportowej WSOSP. Pomimo znaczącej pomocy ze strony uczelni, zawodnicy w głównej mierze sami finansują swoją pasję, dlatego ciągle poszukujemy sponsorów oraz chętnych do współpracy z klubem - opowiada Bątkowski.
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Andrew - niezalogowany 2021-03-21 20:54:06

    Sila polskiej armii? Rosjanie zajmują nasz kraj w tydzień. Żenada ale chłopcy dalej niech wierzą w bajki

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości