Reklama

Harcerze są głodni przygód

29/09/2015 20:00
- Wystartowaliśmy ze stacji PKP. To dobry początek każdej wycieczki - mówi pwd. Michał Kucharski. Wspólnie z pwd. Anetą Król zorganizowali I Dęblińskiego Rajdu Odkrywców. Grupa skierowała się do fortu Mierzwiączka, ulicą Staromiejską pod Ratusz, następnie ul. Warszawską w kierunku cmentarza Balonna i dalej pod pomnik 15. P.P. "Wilków". Kolejnym punktem był pomnik jeńców radzieckich i włoskich, a na koniec pomnik żołnierzy 1 Armii Wojska Polskiego przy Miejskim Domu Kultury. Na trasie znajdowały się zadania, które każdy z patroli musiał wykonać.

- Punkty historyczne były przypadkowe. Chodziło nam o wyznaczenie trasy, aby młodzież mogła poznać choć niektóre z wielu ciekawych miejsc w naszym mieście - tłumaczy Kucharski. - Harcerze mają 10-15 lat. Na wprowadzanie ich w zawiłości historii naszego miasta przyjdzie jeszcze czas - dodaje.

Mimo niedzielnej kapryśnej pogody I Rajd Odkrywców należy uznać za udany. Uczestnicy są chętni wziąć udział w kolejnych edycjach.

- Wybraliśmy taką formę rajdu, żeby poprzez zabawę zainteresować młodzież historią - przyznaje pwd. Kucharski. W Dęblinie przez wiele lat odbywała się słynna na cały region Harcerska Gra Terenowa. - Chciałem wrócić do tej tradycji. To jest fajna zabawa. Moi harcerze są głodni przygód - zapewnia.

Wystartowali w rajdzie

W I Dęblińskim Rajdzie Odkrywców wzięła udział 30-osobowa grupa drużyn ZHP: 39. DH "Azymut" z Dęblina, 28. DH "Strażnicy Lasu" z Czernica, 21. DH NS "Wataha" z Dęblina, 53. DH "Młode Wilki" z Ryk.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości