Reklama

"Polskie pendolino" w grudniu wyruszy na trasę

06/10/2015 20:00
Niedzielna prezentacja nowoczesnego darta przyciągnęła tłumy. Nic dziwnego, każdy chciał zobaczyć, jak wygląda w środku i na zewnątrz "polskie pendolino". Pociąg został wyprodukowany przez bydgoską Pesę. Najnowszy elektryczny zespół trakcyjny zabierze na pokład pierwszych pasażerów w grudniu.

Bogate wyposażenie

Nowe pociągi oferują bezprzedziałowe wagony z 352 miejscami, w tym 60 w pierwszej i 292 w drugiej klasie. - Pociągi udostępniają sieć Wi-Fi, gniazdka elektryczne, klimatyzację, czy system wzmacniania sygnału komórkowego, dzięki czemu rozmowy podczas jazdy nie będą problemem. Pociągi wyposażone są standardowo w system ETCS poziomu drugiego, mający zwiększyć bezpieczeństwo podczas podróży - informuje Beata Czemerajda, rzecznik prasowy PKP Intercity. Na dachu znajdzie się specjalny falownik, który zwiększy komfort podróżnych obniżając poziom hałasu. Co ciekawe, składy będą również wyposażone w nowoczesne toalety, w których znajdą się przewijaki dla niemowląt. Nowy pociąg proponuje udogodnienia dla osób niepełnosprawnych. Jest winda i miejsce na przypięcie wózka. W pociągu znajdzie się też część gastronomiczna i stojaki na rowery. - Wszystko jest przemyślane i dostosowane pod każdą grupę pasażerów - dodaje Beata Czemerajda.

Prędkość 160 km/h

Jednym z najważniejszych aspektów jest oczywiście prędkość podróżowania. Pociągi zamówione przez PKP Intercity mają jeździć z prędkością około 160 km/h. Nowe pociągi będą kursowały na trasach: Jelenia Góra - Wrocław - Łódź - Warszawa - Białystok/ Lublin oraz Białystok/ Lublin - Warszawa - Koluszki - Częstochowa - Katowice - Bielsko-Biała.

Kontrakt na 1,32 mld zł

Pesa wygrała zakończony w lutym ubiegłego roku przetarg na dostawę pociągów dla PKP Intercity. Firmy podpisały umowę. Bydgoskie przedsiębiorstwo ma dostarczyć zamówione pociągi do końca tego roku, a umowa przewiduje także serwisowanie ich przez minimum 15 lat. Koszt transakcji wyniósł 1,32 mld zł przy czym 1,08 mld kosztował sam skład, a reszta to koszty serwisowania i obsługi technicznej. Do zakupu dołożyła się Unia Europejska, przekazując ponad 570 mln zł.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości