- Pomimo braku zrozumienia dla tej decyzji, postanowiliśmy ją uszanować i przełożyć datę Festiwalu. Na tym etapie dziękujemy wszystkim zaangażowanym: strażakom, wolontariuszom, ludziom dobrej woli, którzy włączyli się w organizację. Kochani nie dajemy się i we wrześniu powracamy ze zdwojoną energią - czytamy na facebookowym profilu OSP Kłoczew, organizatora Festiwalu.
Policja wytknęła organizatorom II Lubelskiego Festiwalu Muzyki Popularnej kilka niedociągnięć. Chodzi o brak dróg ewakuacyjnych, oświetlenia, brak czasowej organizacji ruchu. Dlatego też 14 lipca rycka komenda wydała negatywną opinię co do bezpieczeństwa na Festiwalu. Podtrzymała ją, mimo że organizatorzy zobowiązali się usunąć uchybienia. Jeszcze w piątek Damian Łysiak, prezes OSP Kłoczew zapewniał, że impreza się odbędzie. Dziś przyznał w rozmowie z "Twoim Głosem", że nie zamierza ryzykować i zdecydował się przełożyć termin.
Więcej w papierowym wydaniu "Twojego Głosu" .
Żadnej polityki tam nie bylo, oni sami siebie nie potrafili upilnować i tyle;)