Reklama

Była bibliotekarka wyłudziła około 315 tys zł

19/03/2018 09:35



 Do Sądu Rejonowego w Rykach wpłynął akt oskarżenia przeciwko Beacie K. Była pracownica Miejskiej Biblioteki Publicznej sama zaproponowała dla siebie karę - dwa lata więzienia w zawieszeniu na cztery oraz naprawienie szkód. Do oddania ma w sumie ok 315 tys. zł. - Te pieniądze będzie miała obowiązek zwrócić przez 4 lata. Okres jest długi z uwagi na znaczną kwotę do spłacenia - mówi Grzegorz Trusiewicz. - Jeżeli w tym okresie nie nastąpi zwrot pieniędzy. będzie istniała możliwość odwieszenia sprawy warunkowo zawieszonej i taka osoba będzie mogła trafić do zakładu karnego - dodaje szef  Prokuratury Rejonowej w Rykach.

Sąd ma rozpatrzeć sprawę na posiedzeniu zaplanowanym na 17 maja.

Beata K. postanowiła wykorzystać dostęp do kart bibliotecznych czytelników, na których znajdowały się dane wystarczające do założenia rachunków bankowych. Najpierw zakładała rachunek na nieswoje dane, a następnie występowała do banku z wnioskiem o pożyczki - tzw. "chwilówki".
Więcej w najbliższym wydaniu "Twojego Głosu"

 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Dębliniak - niezalogowany 2018-03-20 11:06:23

    Rozumiem, ze na skradzione dane zakladala w bankach konta i na podstawie tych kont wnioskowala w instytucjach pozabankowyvh o chwilowki? Jesli jest tak jak napisalem (a raczej tak jest, bo banki nie maja w ofercie chwilowek), to wypada sprostowac. Nie wystepowala do bankow z wnioskiem o pozyczki, tylko do PARAbankow :) Szanuje Twoj Glos i licze na uczciwe informacje. Jednoczesnie rozumiem, ze informacje zawarte powyzej to tylko wypadek przy pracy, a nie celowe dzialanie manipulacyjne :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości