W gaszeniu płonących nieużytków udział brało łącznie 8 zastępów i 33 ratowników z PSP i OSP. Strażacy apelują o niewypalanie suchych traw. Jest to niebezpieczne - zagraża życiu i zdrowiu ludzi i zwierząt
Przełom zimy i wiosny to okres, w którym wzrasta liczba pożarów traw na łąkach i nieużytkach rolnych. Wiele osób, pomimo zakazu, pozbywa się suchych traw i pozostałości roślinnych podpalając je.
- Obszary zeszłorocznej wysuszonej roślinności są doskonałym materiałem palnym, co w połączeniu z nieodpowiedzialnością ludzi skutkuje gwałtownym wzrostem pożarów - mówi mł. bryg. Jarosław Lasek. - Za większość pożarów traw odpowiedzialny jest człowiek. Niestety, wśród wielu ludzi panuje przekonanie, że spalanie suchej trawy użyźni w sposób naturalny glebę, co spowoduje szybszy i bujniejszy wzrost młodej trawy, a tym samym przyniesie korzyści ekonomiczne - dodaje oficer prasowy KP PSP w Rykach.
Tak jednak nie jest. Proceder ten nie tylko w znacznym stopniu niszczy przyrodę, ale jest również bardzo niebezpieczny z uwagi na brak kontroli nad błyskawicznie rozprzestrzeniającym się żywiołem.
Zgodnie z obowiązującym prawem wypalanie traw jest nielegalne i grozi za to kara grzywny do 5000 zł, a w przypadku stworzenia zagrożenia wielu osobom, a także spowodowania dużych strat materialnych nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
W ubiegłym roku doszło do 65 pożarów, w tym kilka było o powierzchni powyżej 1 ha. To o 19 więcej niż w roku 2018.
W ramach kampanii „STOP pożarom traw” została również uruchomiona strona internetowa http://www.stoppozaromtraw.pl/ - można na niej znaleźć wszystkie informacje o akcji oraz pobrać materiały.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze