Początek roku, to czas na podsumowanie najważniejszych wydarzeń dla lokalnej społeczności, jakie miały miejsce w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Oto nasza "piątka"
Zbigniew Jończyk
Na ten moment mieszkańcy powiatu ryckiego czekali prawie rok. Pod koniec października 2018 roku ostatni pacjenci zostali ewakuowani z Ryk do innych szpitali. Drzwi szpitala przy ul. Żytniej zostały zamknięte. Po przegranych wyborach przez PSL, na czele powiatu stanął Dariusz Szczygielski z PiS. Obiecał, że szpital w Rykach będzie znów działał. Słowa dotrzymał. W październiku powiatowa lecznica przyjęła pierwszych pacjentów. Fakt, że na początek został uruchomiony tylko oddział wewnętrzny, ale jak mówi powiedzenie "lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu". Doceniają to mieszkańcy, którzy w rozmowach podkreślają, jak ważne jest funkcjonowanie dla nich szpitala tu, na miejscu, nawet w "okrojonym" wydaniu. I jeszcze jedno. Wokół szpitala jakimś cudem pojawiły się nowe asfaltowe alejki, równe chodniki i zielona trawa na skwerach, oświetlenie. Nikt nie musi już omijać kałuż i błota, choć przez 8 lat poprzedni starosta tłumaczył, że się nie da tego zrobić, bo potrzeba na to pieniędzy liczonych w milionach. Dało się za kilkaset tysięcy złotych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze