W czwartek ratownicy mieli pełne ręce roboty. Cztery pożary gasiło łącznie 20 zastępów straży
Piotrowice
Na nieużytkach doszło do pożaru suchej trawy. Ogień objął powierzchnię 30 arów. Do akcji skierowano jednostki OSP Pawłowice i OSP Stężyca oraz PJRG Dęblin. Jako pierwsi na miejsce dojechali druhowie z Pawłowic, którzy zabezpieczył miejsce działań oraz przystąpił do gaszenia przy użyciu tłumic i prądu wody. Działania kolejnych zastępów polegały na dogaszeniu ognia tłumicami i przelaniu pogorzeliska.
Sarny
Na nieużytkach paliła się trawa i trzciny. Na miejsce dotarł zastęp JRG Ryki. Pożar ciągle się rozprzestrzeniał ze względu na silne podmuchy wiatru. Siły i środki zadysponowane w pierwszym rzucie okazały się niewystarczające, ponieważ paliło się w sześciu miejscach na łącznej powierzchni ok. 4 ha. Na miejsce przyjechał także patrol policji. Działania straży polegały na zabezpieczeniu terenu akcji, a następnie przystąpiono do gaszenia przy użyciu tłumic oraz prądów wody. Rozdysponowanie sukcesywnie przybywających jednostek OSP pozwoliło na szybką lokalizację i ugaszenie pożaru. Po upewnieniu się, że wszystkie zarzewia zostały dokładnie ugaszone, działania zakończono. W akcji brały udział 2 zastępy JRG Ryki oraz OSP Ułęż, OSP Zosin, OSP Sobieszyn, OSP Korzeniów i OSP Lendo Ruskie.
Sosnówka
Po dojeździe na miejsce pożaru jednostki OSP KSRG Kłoczew dowódca stwierdził, że pali się poszycie leśne w kilku miejscach na raz, a zadysponowane siły są nie wystarczające. Działania w pierwszej fazie polegały na zabezpieczeniu terenu akcji oraz na podaniu prądów wody. Kolejno dojeżdżające zastępy OSP dowoziły wodę. Pożar powstał w obrębie lasu prywatnego należącego do Nadleśnictwa Garwolin. Ogniska były oddalone od siebie co kilkadziesiąt metrów wzdłuż drogi leśnej na długości około 600 m. Łączna powierzchnia spalonego poszycia wyniosła około 0,3 ha. Po upewnieniu się, że pożar został dokładnie ugaszony, działania zakończono. W działaniach brały udział: JRG Ryki, OSP Kłoczew, OSP Kawęczyn, OSP Janopol, OSP Stare Zadybie i OSP Gęsia Wólka.
Sędowice
Paliło się poszycie leśne w trzech miejscach na łącznej powierzchni około 0,5 ha. Działania polegały na podaniu trzech prądów wody. Następnie strażacy przekopali szpadlami i przelali pojedyncze ogniska. W działaniach brały udział: JRG Ryki, PJRG Dęblin, OSP Bobrowniki, OSP Sędowice.
(fot. OSP KSRG Ułęż, pożar w Sarnach)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
oj ktos mial niezlazabawe z ogniem...cos mi tu wyglada ze jakis strazak ma braki gotowki i tak chce sobie dorobic
Strażak to nie policjant, co norme sobie wyrabia kretynie.
oj ktos mial niezlazabawe z ogniem...cos mi tu wyglada ze jakis strazak ma braki gotowki i tak chce sobie dorobic
Strażak to nie policjant, co norme sobie wyrabia kretynie.