Reklama

Niespokojna noc w Leopoldowie (gm. Ryki). Interweniowała straż pożarna

Około 1:20 mieszkańców Leopoldowa obudziło głośne wycie syreny strażackiej

W nocy z soboty na niedzielę strażacy z Ryk zostali wezwani na ratunek do Leopoldowa. Na miejsce została zadysponowana również miejscowa jednostka OSP. - Kładłem się dopiero spać, gdy usłyszałem jakieś hałasy na dachu domu. Nie wiedziałem co się dzieje - mówi mieszkaniec Leopoldowa. Ubrał się i wybiegł na zewnątrz. Wtedy zobaczył, że przed domem jest pełno dymu. Okazało się, że to z komina. - Oprócz dymu widać było dużo iskier, które opadały na blachodachówkę i wywoływały hałas. Wiedziałem, że sam sobie z tym nie poradzę. Potrzebowałem pomocy - opowiada właściciel domu. Wezwał straż pożarną. Po dojechaniu na miejsce ratownicy stwierdzili, że zapaliły się sadze w kominie. Na szczęście pożar szybko udało się opanować. Nikomu nic się nie stało. Po godzinnej akcji strażacy mogli wrócić do komendy. - Nic nie zapowiadało, że coś takiego może się wydarzyć - mówi właściciel domu. Podkreśla, że co roku czyści komin. - Teraz już wiem, że trzeba o to dbać jeszcze bardziej - dodaje. Tym razem skończyło się na strachu.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mirokomin - niezalogowany 2021-04-04 09:00:16

    Jo teraz bym sie zwrucił do kominiorza niech odaje dudki,bo widać ewidytnie ze kiypsko wykonol swoja prace a jeszcze jesli byl to ten znany w tamtym rejunie to njzna sie domyslac.Wesołych spokojnych Świąt Wielkanocnych

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości