RYKI Palił się murowany dom jednorodzinny na ul. Swatowskiej. Kiedy na miejsce przybyli strażacy, właściciel poinformował ich, że w środku nikogo nie ma. Dym i ogień wydobywał się z poddasza i przez wybite okno na drugiej kondygnacji. Drzwi budynku były zamknięte na klucz. - Działania ratowników polegały na podaniu dwóch prądów wody. Jeden, po wyważeniu drzwi, do wewnątrz budynku a drugi z zewnątrz do pomieszczenia objętego pożarem przez okno - relacjonuje st. kpt. Jarosław Lasek, oficer prasowy ryckiej straży pożarnej.
Po ugaszeniu ognia strażacy przeszukali budynek. Ratownicy wynieśli butlę z gazem. Ogniem objęte były pomieszczenia na drugiej kondygnacji (sypialnia i garderoba) oraz poddasze. Strop nad drugą kondygnacją był drewniany i też uległ nadpaleniu. Do zdarzenia doszło 31 marca.
Komentarze