Do tragicznego wypadku doszło w ubiegły wtorek na terenie Bobrownik (gmina Ryki), gdzie trwają prace związane z budową systemu oświetlenia nawigacyjnego typu Calvert na lotnisku Dęblin.
Zdołał się podnieść
Robotnicy montowali w ziemi betonowe studzienki. Jej elementy były przenoszone za pomocą koparki. W pewnym momencie urwał się jeden z czterech zaczepów betonowej pokrywy. Element uderzył w pracującego przy studzience młodego mężczyznę. 22-latek, mieszkaniec powiatu parczewskiego, zdołał się podnieść, ale chwilę później stracił przytomność. Na miejsce natychmiast wezwano karetkę, która przewiozła poszkodowanego do szpitala. Wkrótce rycka prokuratura została powiadomiona o zgonie mężczyzny. - Prokurator, który udał się do szpitala podjął decyzję o przeprowadzeniu sekcji zwłok - informuje Hanna Dobek, prokurator rejonowy. - Wyniki sekcji potwierdziły, że 22-latek zmarł w wyniku obrażeń doznanych podczas tego zdarzenia na budowie - dodaje. Dalsze czynności w tej sprawie prowadzi Żandarmeria Wojskowa pod nadzorem prokuratury. - Będziemy ustalać, czy do śmierci nie przyczyniły się zaniedbania ze strony pracodawcy lub ewentualnie innych osób, które uczestniczyły w zdarzeniu, czy był to nieszczęśliwy wypadek - oznajmia Hanna Dobek. Policja poinformowała, że operator koparki w chwili wypadku był trzeźwy.
Za wcześnie na wnioski
Okoliczności bada nie tylko prokuratura, ale również Państwowa Inspekcja Pracy. - O wypadku zostaliśmy poinformowani przez policję i wykonawcę robót - informuje nadinspektor Zbysław Momot z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Lublinie. Przestrzega, że jeszcze za wcześnie na wnioski. - Na tym etapie postępowania wynika, że robotnik posiadał kask ochronny, ale nie został uderzony w głowę tylko w tułów - mówi Momot. Nadinspektor wydał w trybie natychmiastowym nakaz opracowania instrukcji bezpiecznego wykonywania robót na tej budowie. - Prace zostały wstrzymane do czasu opracowania instrukcji - oznajmia.
Wypadki przy pracy
Z danych PIP wynika, że najwięcej wypadków ma miejsce na budowach. W ubiegłym roku OIP w Lublinie została poinformowana o 40 takich zdarzeniach. W sumie w ciągu całego roku na terenie województwa lubelskiego inspektorzy badali 124 wypadki przy pracy. Poszkodowanych zostało 130 osób - 22 z nich poniosło śmierć. W tym roku odnotowano 29 wypadków przy pracy. Zginęło w nich 7 osób. PIP prowadzi różne działania prewencyjne mające na celu ograniczenie ilości zdarzeń. - Przynosi to efekty - przyznaje Momot. - Jeżdżąc po terenie da się zauważyć, że na budowach stosowane są coraz lepsze zabezpieczenia. Nie mniej dochodzi do wypadków i pewnie nie uda się ich całkowicie wyeliminować - stwierdza. Służby cały czas apelują o zachowanie rozwagi i bezpieczeństwa podczas wykonywania każdej pracy.
124
wypadki przy pracy miały miejsce na Lubelszczyźnie w 2014 r.
Komentarze