Obywatel kontra stróże prawa. Mieszkaniec Dęblina nie kryje złości. Denerwuje się na to, w jaki sposób potraktowali go policjanci. Twierdzi, że chcieli dać mu mandat za, jak utrzymuje, przechodzenie na pasach. Według mundurowych Kalbarczyk przez przejście dla pieszych przebiegał. A to naruszenie ustawy "Prawo o ruchu drogowym". Obywatel mandatu nie przyjął. Teraz policjanci skierują do sądu wniosek o ukaranie pana Jerzego.
Do radiowozu
Jest środa 5 sierpnia tuż po 17. Kalbarczyk wraca z rodziną autem z pogrzebu. Chce załatwić na mieście jeszcze jedną sprawę - odebrać z naprawy telefon komórkowy. Zatrzymuje się na parkingu wzdłuż ul. Warszawskiej. Do przejścia dla pieszych koło skrętu na jednostkę ma kilkanaście metrów. Podchodzi do niego. Staje i się rozgląda. Kiedy jest już bezpiecznie rusza na drugą stronę. Jest zamknięte. Wraca. W pewnym momencie podjeżdża do niego nieoznakowany radiowóz. - Zamarłem. Usłyszałem od policjanta: "Wsiadaj na tył". Nogi się pode mną ugięły - relacjonuje Kalbarczyk. Wsiadł. Auto ruszyło. Za chwilę dzwoni jego córka. - Tata, gdzie jesteś? Porwali cię czy co? - słyszy w słuchawce. - Policjant mówi do mnie ostrym głosem: "Wyłącz telefon" - opowiada Kalbarczyk. Zatrzymują się na wjeździe w kierunku jednostki.
Co widać na nagraniu?
Tu zaczęło się legitymowanie. Kalbarczyk dał dowód osobisty. Policjant zapisał dane w notesie. Po chwili zakomunikował, że nakłada na obywatela 50 zł mandatu za przebieganie przez przejście dla pieszych. Jak twierdzi pan Jerzy, to domniemane wykroczenie zarejestrowała kamera zamontowana w radiowozie. Potwierdza to nadkom. Jacek Wójcik, oficer prasowy ryckiej policji. Tłumaczy, że osoby postronne, np. dziennikarze nie mogą zobaczyć nagrania, gdyż jest to dowód w sprawie.
- Ale na filmie widać, jak przez jezdnię przechodzę, a nie przebiegam - mówi Kalbarczyk. Dodaje, że co prawda ma energiczny krok, ale nie ma mowy o bieganiu. Dla Anety Kalbarczyk, córki pana Jerzego, cała sytuacja jest absurdalna. Jej zdaniem policjanci powinni się zająć ujawnianiem poważnych zdarzeń. Teraz ryccy funkcjonariusze skierują do sądu wniosek o ukaranie Jana Kalbarczyka. Ten rozstrzygnie kto ma rację w tym sporze.
Jacek Wójcik, policja w Rykach
Film jest dowodem
Trwają czynności wyjaśniające w tej sprawie. Mamy film, który jest w materiałach dowodowych. W ocenie policjantów ten pan przebiegał przez ulicę. Poczekajmy na rozstrzygnięcie sądu.
Komentarze