Jak informuje st. kpt Jarosław Lasek z ryckiej straży pożarnej, akcja potrwa jeszcze kilka - kilkanaście godzin. Strażacy muszą teraz przerzucić i przelać wodą to co zostało na pogorzelisku. Paliło się na powierzchni około 4.000 m2.
Ogień pojawił się przed północą. - Najważniejsze, że strażakom udało się uratować las, który jest w sąsiedztwie składowiska - przyznaje rzecznik straży. W akcji brało udział około 20 jednostek straży.
Przyczyny pożaru bada policja. Nie wykluczone, że doszło do celowego podpalenia.
Jerzy Wojtaś zamieszcza na swoim Facebooku zdjęcia z pożaru: link
Kiedy przestanie w końcu w innych miastach śmierdzieć..