Reklama

Ustawili opony, żeby nikt nie wpadł do rowu

02/09/2015 00:00
W Sarnach mieszkańcy mają problem. Asfaltowa droga prowadząca m.in. do rybackiej Izby Pamięci na swoim końcu grozi lądowaniem w rowie. I to nie koniecznie miękkim

Janusz Szymański, który mieszka przy feralnym miejscu przekonuje, że już kilka razy nieświadomi zagrożenia kierowcy kończyli podróż w rowie. - A pisk opon słychać regularnie. Niebezpiecznie jest szczególnie po ciemku - opowiada Szymański. Żeby choć trochę ratować sytuację mieszkańcy na własną rękę w miejscu, gdzie kończy się asfalt ułożyli stare opony. Zatknęli w nich plastikowe słupki odblaskowe. To jednak rozwiązanie, jak mówią, tymczasowe. - Przydałoby się porządnie zająć tym tematem - mówi pan Janusz. Droga jest gminna, ale rów już nie. Krzysztof Olszak, wójt gminy Ułęż mówi, że  jemu osobiście nikt takiego problemu nie zgłaszał. Włodarz obiecuje jednak zająć się sprawą. - Pojadę na miejsce i przyjrzę się sytuacji - deklaruje.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości