Pola w rejonie Sobieszyna kryją masę skarbów. Archeolodzy znaleźli m.in. naczynia codziennego użytku. - To ceramika, jaką znajdujemy np. w północnych Niemczech czy na półwyspie jutlandzkim - wyjaśnia Łuczkiewicz.
Zdaniem naukowca osada koło Sobieszyna zaczęła funkcjonować w II wieku przed naszą erą. Byli to najpewniej osadnicy ze środkowej Polski, którzy przeprawili się przez Wisłę. - Stąd zaczęły się początki kolonizacji Lubelszczyzny - uważa pan Piotr. Sobieszyńska osada, zdaniem badaczy, była spora. Zamieszkiwało ją prawdopodobnie kilka rodzin. - Zajmowali się rolnictwem, hodowlą. Dowodem na to, że Wandalowie mieli kontakt z całym ówczesnym światem jest znaleziony w Sobieszynie denar cesarza Marka Aureliusza, przerobiony na zawieszkę. To ten cesarz, o którym opowiada film Gladiator - mówi archeolog. Łuczkiewicz opowiada, że sobieszyńscy Wandalowie byli dobrze zorganizowani. Mieli np. piece do wypalania ceramiki, czy żelaza do produkcji broni. Archeolodzy doliczyli się też 7 budynków mieszkalnych w sobieszyńskiej osadzie.
Poza tym naukowcy wykopali groty od strzał używanych na wschodzie Ukrainy. Wandalowie angażowali się w wyprawy militarne. Wiadomo to też ze źródeł pisanych. Chodzi o tzw. wojny markomańskie. Była to seria konfliktów zbrojnych pomiędzy Cesarstwem Rzymskim a plemionami germańskimi w strefie limesu (system rzymskich umocnień) środkowo-dunajskiego w latach 167- 180. - W tym okresie okoliczne osady opustoszały - kończy Łuczkiewicz.
Wojciech Niedziółka, Zespół Szkół im. Kajetana hr. Kickiego
"Pradzieje Sobieszyna"
W roku 2003 zbiory Izby Regionalnej przy Zespole Szkół im. Kajetana hr. Kickiego w Sobieszynie wzbogacono o stałą ekspozycję "Pradzieje Sobieszyna". Wystawa ta ilustruje prace archeologiczne prowadzone w Sobieszynie przez dr Piotr Łuczkiewicza od roku 1998. Można tu obejrzeć przedmioty codziennego użytku germańskiego ludu Wandalów, zamieszkującego tę okolicę w początkach II w. p.n.e. do końca II w. naszej ery.
Komentarze